Wstrząsające informacje ws. katastrofy smoleńskiej. Chodzi o WSI

Wstrząsające informacje ws. katastrofy smoleńskiej. Chodzi o WSI Źródło:

Katastrofa smoleńska wydarzyła się już 8 lat temu. Mimo to wciąż nie są do końca wyjaśnione wszystkie jej przyczyny. Tymczasem media zwracają uwagę na informacje, które - chociaż nie nowe - to wciąż nie zostały zbadane. Doniesienia są zaś niezwykle wstrząsające i dotyczą WSI.

Na możliwy udział dawnych Wojskowych Służb Informacyjnych w katastrofie smoleńskiej zwracał uwagę jeszcze w 2012 roku Janusz Korwin-Mikke. Wówczas związane to było z publikacją w dzienniku "Rzeczpospolita" tekstu na temat rzekomych śladów trotylu i nitrogliceryny na szczątkach samolotu. Chociaż wówczas te informacje zostały zdementowane przez prokuraturę, obecnie znów o śladach substancji wybuchowych na wraku informowała podkomisja smoleńska Antoniego Macierewicza. Sprawa wraca zatem jak bumerang, ma zaś być dowodem na udział byłego WSI w organizacji zamachu.

Katastrofa smoleńska - sprawdzić udział WSI

Janusz Korwin-Mikke wyprowadził wówczas hipotezę, że na podstawie śladów substancji wybuchowych na szczątkach samolotu, podejrzewać należy zamach. Jeśli zaś doszło do zamachu, to należy ustalić, kto miał interes w jego przeprowadzeniu. - Jedynymi ludźmi mającymi interes w pozbyciu się śp. Lecha (a i Jarosława) Kaczyńskiego byli ludzie z byłego WSI, szantażowani przez braci Kaczyńskich groźbą ujawnienia Aneksu do Raportu ws. WSI. Oni mieli również możliwość zamontowania drobnego ładunku w skrzydle samolotu. I uruchomienia go zdalnie przez swojego człowieka przebywającego na lotnisku w Smoleńsku - pisał wówczas Korwin-Mikke. Tymczasem komisja smoleńska twierdzi, że właśnie na skrzydle miał być zamontowany jeden z ładunków wybuchowych. Katastrofa smoleńska miała być spowodowana właśnie przez jego eksplozję.

Hipoteza się potwierdza?

Polityk partii Wolność zaznaczył także, że kwestia wpływu WSI na katastrofę może potwierdzić się sama. Przez to, że hipoteza ta w ogóle nie będzie wzięta pod uwagę niejako dowiedzione będzie, że jest właśnie słuszna. - Domagam się sprawdzenia tej hipotezy! Niezajęcie się tą hipotezą byłoby silnym argumentem za jej słusznością - mówił polityk. Warto zaś podkreślić, że swoją hipotezę polityk przedstawił... w 2012 roku. Od tego czasu minęło już 6 lat, a nadal w żadnej sytuacji, w której oficjalnie wypowiadano się o przyczynach katastrofy, nie padły argumenty, że odpowiadać za nią może właśnie WSI.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. O co chodzi? Szokująca decyzja PiS ws. badań nad katastrofą smoleńską
  2. PiS przeprasza! "Rząd zawalił na całej linii"
  3. Sensacja! To KONIEC Macierewicza w PiS
Źródło: nczas.pl
Następny artykuł