Katastrofa smoleńska: Rosjanie się z tego nie wywiną! Na jaw wyszyły wstrząsające fakty

Katastrofa Smoleńska coraz bardziej zaognia relacje na linii Warszawa-Moskwa. Wszystko za sprawą coraz to nowych doniesień płynących z Rosji odnoszących się do przyczyn zajścia katastrofy. Strona rosyjska wykluczyła niedawno możliwość wystąpienia zamachu. Jednak ustalenia Rosjan mogą stać się bez znaczenia w obliczu oszustwa, którego rzekomo się dopuścili.

Katastrofa Smoleńska pomimo kilku lat nie została jeszcze ostatecznie wyjaśniona i nic nie zapowiada jej rychłego rozwiązania. Zarówno Polska, jak i Rosja, co jakiś czas publikuje nowe szczegóły tragicznego przelotu Tu-154. Z najnowszych informacji wynika, że rosyjscy śledczy dopuścili się nieprawdopodobnego oszustwa, które może rzucić nowe światło na całą sprawę.

Katastrofa smoleńska: Rosjanie dopuścili się fałszerstwa

Jak podaje Gazeta Polska, strona rosyjska dopuściła się niewyobrażalnego czynu na kilka godzin po katastrofie. Osoby odpowiadające ze zabezpieczenie i przeczesywanie miejsca katastrofy miały podmienić czarne skrzynki z Tu-154. Dziennikarze Gazety Polskiej dotarli do nieznanych wcześniej protokołów z rosyjskiego śledztwa. Część z nich to dokumenty sporządzone dokładnie 10 kwietnia, czyli w dniu katastrofy. - Dokumenty te sporządzone zostały przez funkcjonariuszy rosyjskich i znalazły się w aktach rosyjskiego oraz polskiego śledztwa - podają dziennikarze GP. - Wynika z nich, że rejestrator pokładowy MSRP-64M-6 (zapisujący dane parametrów lotu) został na wrakowisku znaleziony podwójnie, najpierw w godzinach popołudniowych, potem wieczorem - czytamy dalej w notce redakcji.
Czarne skrzynki z Tu-154 zostały podmienione
Rejestratory lotu z Tu-154 wzbudzały od początku wiele kontrowersji. Skrzynki zostały relatywnie szybko znalezione na miejscu katastrofy, ale nie było do nich dostępu. Nie zostały również podane informacje odnośnie ich składowania. Po kilku godzinach skrzynki zostały powtórnie odnalezione. To właśnie wtedy miało dojść do podmiany rejestratorów lotu. Według Gazety Polskiej, czarne skrzynki zostały zapakowane w worki i zabrane do nieznanej lokalizacji. W momencie, kiedy znalazły się one ponownie na wrakowisku, ich stan pozostawiał wiele do życzenia. Skrzynki na pierwszy rzut oka wyglądały identycznie, ale nosiły znamiona znacznie poważniejszych uszkodzeń niż kilka godzin wcześniej. GP zapowiada, że w środę opublikuje nieznane dotąd protokoły z śledztwa przeprowadzonego przez Rosjan. Wygląda na to, że tym komisja śledcza pod przywództwem Antoniego Macierewicza nie odpuści tak łatwo Rosjanom.
ZOBACZ TAKŻE
  1. Lech Wałęsa okrutnie poniżył Dudę! Uśmiejecie się
  2. Zamieszki za polską granicą! Ogromna mobilizacja służb, wielu rannych
  3. Dzisiejsza okładka Faktu wywołała burzę. Obrzydliwy tekst o śmierci Millera
Następny artykuł