Kasia Kowalska nagle trafiła do szpitala. Dopiero po czasie wyjawiła wstrząsające szczegóły

Kasia Kowalska nagle trafiła do szpitala. Dopiero po czasie wyjawiła wstrząsające szczegóły Źródło: kasia_kowalskaofficial Instagram.com

Kasia Kowalska nie miała ostatnio łatwego czasu. Po dramatycznym apelu zamieszczonym w sieci trafiła na pierwsze strony gazet, gdzie spekulowano o stanie zdrowia jej córki oraz o powodach jej wizyty w londyńskim szpitalu. W jednym z ostatnich wywiadów wokalistka przyznała, że nie tylko choroba pociechy spędzała jej sen z powiek, ponieważ ona sama zmagała się ze sporymi problemami zdrowotnymi.

Kasia Kowalska przez kilka tygodni przeżywała piekło każdej matki. Drżała o zdrowie i życie swojej córki Oli, lecz nikt nie wiedział o tym, że wokalistka jeszcze chwilę wcześniej sama trafiła na OIOM z powodu choroby. Początkowo zbagatelizowała niepokojące objawy i myślała, że to zwykłe zatrucie pokarmowe. Fakty ustalone przez lekarzy były zupełnie inne.

Kasia Kowalska udzieliła szczerego wywiadu 

Kasia Kowalska chętnie wykorzystuje siłę mediów społecznościowych i dzieli się z fanami swoją codziennością oaz przemyśleniami. Jej konto na Instagramie śledzi już ponad 100 tys. osób, a liczba wciąż rośnie. Artystka nie zapomina jednak o tradycyjnych formach kontaktu z publicznością i chętnie udziela gazetom wywiadów. To właśnie w trakcie rozmowy z dziennikarką magazynu "Pani" postanowiła podzielić się ostatnimi burzliwymi momentami ze swojego życia. Okazało się, że pod koniec zeszłego roku, kiedy kończyła swoją trasę koncertową, w trakcie jednego z występów zaobserwowała u siebie gorączkę i miała problem z głosem. Początkowo stwierdziła, że to jedynie zatrucie pokarmowe, ale kiedy trafiła na szpitalny OIOM potwierdzono, że sprawa jest znacznie poważniejsza.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Jej zdrowie było poważnie zagrożone

- Czułam, jak rośnie mi temperatura, próbowałam ją zbić lekami, ale niewiele pomagało. Myślałam, że mam zatrucie pokarmowe. Zaczęły się jakieś majaki, niewiele pamiętam - powiedziała Kasia Kowalska w wywiadzie, który przeczytać można w magazynie "Pani". Trafiła pod opiekę lekarzy, a ci stwierdzili, że to nie zatrucie pokarmowe, lecz sepsa. Artystka dostała ścisłe wytyczne co do tego, jak mają wyglądać jej najbliższe tygodnie. 

Dzisiaj grzeje: 1. Nowe ognisko koronawirusa nad Bałtykiem. Sanepid pilnie ostrzega Polaków

2. GIF wycofuje lek stosowany przez tysiące Polaków. Decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności

To nie był koniec jej problemów

- Lekarz zalecił mi bezwzględny odpoczynek, regenerację, regularne posiłki. Miałam jeść 2000 kalorii dziennie. Powiedziano mi, że kontakt z jakimkolwiek wirusem może być dla mnie tragiczny w skutkach - szczerze wyznała wokalistka, lecz kiedy wydawało się, że pokonała jedną przeszkodę na horyzoncie szybko pojawiła się kolejna. Tuż po opuszczeniu szpitala Kasia Kowalska zaobserwowała problemy z nogą. Z racji podejrzenia zapalenia nerwu poddała się rehabilitacji i codziennie przyjmowała leki przeciwbólowe. Obecnie zarówno Kasia Kowalska, jak i jej córka Ola czują się już lepiej. Życzymy im zdrowia!

Najlepsze newsy dnia:

  1. Dodaj musztardę do kotletów mielonych. Efekt cię mocno zaskoczy, rodzina od razu poprosi o dokładkę
  2. Już w niedzielę Legia Warszawa może zostać mistrzem Polski. Wystarczy spełnić kilka warunków
  3. Polskę obiegła tragiczna informacja o przedwczesnej śmierci. Niestety, nie żyje Bogdan Dudko
  4. Kasia Kowalska nagle trafiła do szpitala. Dopiero po czasie wyjawiła wstrząsające szczegóły
  5. Były mąż Gosi Rozenek po latach wyznał prawdę, nie mógł dłużej milczeć. Ujawnił tajemnicę swojego ślubu
  6. Nie żyje 37-letni Grzegorz. Na jaw wyszły szczegóły z jego życia, przeżył istne piekło

Źródło: JastrząbPost

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News