Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie chodzi na zakupy samodzielnie. Specjalnie w tym celu wysłał swojego kierowcę. Nie uwierzycie, jakie pakunki przyniósł mu podwładny w niedzielny poranek.

Około godziny jedenastej prywatny kierowca Kaczyńskiego przywiózł zakupy dla swojego szefa. W torbie wśród artykułów pierwszej potrzeby znajdował się klasyczny zestaw do produkcji tzw. grzańca, czyli dwa piwa i goździki.

ZOBACZ TAKŻE: O tym nie wie prawie nikt. Kaczyński jest członkiem bardzo tajemniczego zakonu

Najpierw wysłał kierowcę po piwo, a potem…

Ostatnie doniesienia medialne o pogarszającym się stanu zdrowia Kaczyńskiego bardzo zaniepokoiły wyborców. Widać jednak, że lider dobrej zmiany postanowił zadbać o swoją formę i w wolną niedzielę kurować się w sposób tradycyjny – grzańcem.

Jak to po wypiciu piwka często bywa w okolicach godziny 15 prezes zgłodniał. W tym przypadku ponownie na ratunek pospieszył zaufany poddany Kaczyńskiego i przywiózł mu obiad.

ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński ujawnił swój największy seksualny sekret! Przyznał, że jest…

Nie da się ukryć, że poranne zakupy prezesa są co najmniej zaskakujące. Piwo jest raczej traktowane jako napój ludzi prostych, a nie jednego z najważniejszych ludzi w państwie.

fot. fakt24 screenshot

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!


9 największych kompromitacji rządu PiS

...

Zobacz również