Jarosław Kaczyński, w udzielonym ostatnio wywiadzie, wypowiedział słowa, które na dobre mogą odmienić losy komisji smoleńskiej. Obserwatorzy polskiej sceny politycznej zauważają, że prezes w tej kwestii jeszcze nigdy nie był tak zrezygnowany.

Nie od dziś wiadomo, że katastrofa smoleńska jest jednym z paliw, które napędzają Prawo i Sprawiedliwość. Comiesięczne uroczystości i powołanie komisji przez partię jedynie utwierdzało jej elektorat w przekonaniu, że jeszcze nie wszystko w sprawie tragedii zostało wyjaśnione.

ZOBACZ TAKŻE:  Dzieje się! Rząd PiS postawił Rosji oficjalne żądanie

W ostatnim, udzielonym wywiadzie, Jarosław Kaczyński wygłosił jednak słowa, które w pewien sposób burzą obraz niepewności wokół katastrofy. Wszystko wskazuje na to, że prezes PiS zawahał się w dalszym „dociekaniu prawdy”.

Kaczyński się poddaje?

Jarosław Kaczyński wygłosił opinię, jaka do tej pory nie padła jeszcze z jego ust.

Lepiej powiedzieć, że pewnych rzeczy nie da się ustalić, niż ustalać je z ryzykiem błędu. Musimy czekać i nie możemy podejmować tutaj żadnych pochopnych decyzji – powiedział Niezależnej Kaczyński.

Postawa prezesa PiS zaskakuje. Do tej pory sprawiał wrażenie pewnego nieścisłości, jakie miały miejsce w dotychczasowych raportach komisji zajmujących się katastrofą smoleńską.

ZOBACZ TAKŻE:  Międzynarodowe media: Rosja szykuje się do wojny, a Polska…

Już teraz pojawiają się głosy mówiące, że prezes zwyczajnie się poddał. Miesiące prac nie doprowadziły komisji do żadnych jednoznacznych wniosków.

Niektórzy twierdzą, że stonowana wypowiedź Kaczyńskiego jest rezultatem odsunięcia od władzy Antoniego Macierewicza. To były minister obrony narodowej był największym zwolennikiem teorii o zamachu na tupolewa.

Sztuczna mgła, bomba i sabotaż - popularne teorie spiskowe o Smoleńsku [ZDJĘCIA]

Szok! Po katastrofie Tupolewa to miasto CAŁKOWICIE opustoszało

...

Zobacz również