W ostatnim wywiadzie, jakiego udzielił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, agencji Reuters, polityk wypowiedział się w wielu ważnych i aktualnych kwestiach. Jednak mimo pytań o Dolanda Trumpa i Brexit, Kaczyński skupił się zwłaszcza na omawianiu swojej wizji Polski i „komicznego” zachowania Unii Europejskiej.

Prezes PiS podkreślał m.in., że Parlament Europejski nie ma o czym rozmawiać w kwestii Polski. Zdaniem Kaczyńskiego nic się nielegalnego i nieprawidłowego w Polsce nie dzieje. Samo zachowanie unijnych instytucji nazwał „komedią”.

 – To absolutna komedia, ponieważ w Polsce nie dzieje się nic, co naruszałoby prawo – stwierdził lider formacji rządzącej.

Zaznaczył też, że UE powinna całkiem inaczej funkcjonować. Zdaniem Kaczyńskiego, potrzebne są reformy, które określą ją jako „związek państw narodowych”.

 – Potrzebujemy reform, które wyraźnie określą, że Unia Europejska jest związkiem państw narodowych i że państwa narodowe są jej podstawą. Dodatkowo, potrzebujemy daleko idącej deregulacji – mówił Kaczyński.

Zapytany o swoją rolę w polityce polskiej, lider PiS określił siebie jako osobę, którą można porównać do pierwszego sekretarza w czasach PRL.

 – Czasami moja rola jest porównywana do roli pierwszego sekretarza w czasach komunizmu. Otóż pierwszy sekretarz miał ogromny budynek, z setkami pracowników. I nie byłbym w stanie nim zarządzać nawet gdybym był nieporównanie bardziej inteligentny niż jestem teraz i miał umysł Einsteina – ocenił.

Najwięcej kontrowersji wywołała jednak wypowiedź Kaczyńskiego w temacie gospodarki. Prezes PiS stwierdził bowiem, że gospodarka mogłaby zwolnić, byleby wdrożyć jego wizję Polski.

 – Podważamy cały obecny mechanizm gospodarczy i chcemy go zakończyć. (…) Byłbym skłonny zdecydować się na jakieś spowolnienie wzrostu gospodarczego, jeżeli byłoby ono ceną przeforsowania mojej wizji Polski – podkreślił Kaczyński.

pt

...

Zobacz również