Zenona Laskowika spotkały straszne rzeczy

Zenona Laskowika spotkały straszne rzeczy Źródło: youtube.com/TVL Barcin

Kabaret Tey zakończył swoją działalność w 1988 roku, a rok później Zenon Laskowik musiał podjąć ważną życiową decyzję. To był idealny moment, by się poddać lub podjąć rękawicę - znany artysta stawił czoła nałogom.

Kabaret Tey, tak uwielbiany przez Polaków, pamiętają całe pokolenia. Nikt nie był jednak świadomy, że Zenon Laskowik przeżywa osobisty dramat, nie radził sobie z codziennością, szukał usilnie pomocy.

Kabaret Tey był jego całym życiem. Do czasu, kiedy pojawiły się nałogi

Nie każdy wie, że przez sławę i ciągłe życie na scenie, całkowicie posypało się życie prywatne Zenona Laskowika. Jeden z liderów kabaretu Tey zapłacił wysoką cenę za rozśmieszanie całej Polski. Okazało się, że skecze poszły w odstawkę, a pojawiły się dwa przykre i niebezpieczne nałogi. Zenon Laskowik długo bił się z myślami, ale podjął męską decyzję, która wiele go kosztowała.

Z czasem coraz więcej palił, pojawił się również alkohol. W 1989 roku Zenon Laskowik powiedział "dość". Był świadomy, że będzie musiał uczęszczać na spotkania Anonimowych Alkoholików, by poukładać swoje życie.

- Jestem klasycznym przykładem mityngowca, który systematycznie chodzi na spotkania i powoli zaczyna rozumieć ich sens. Po czasie odkryłem, że moja obecność bardzo mocno wspiera wiele innych osób, które uruchamiają w sobie taki wewnętrzny dialog: skoro on sobie poradził, to dlaczego ja mam sobie nie poradzić?! Myślę, że jest to jakaś moja misja - mówił kabareciarz w wywiadzie po latach.

Jedna rzecz uratowała mu życie. Zaczął wykonywać niecodzienny zawód

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Lider kabaretu Tey nie tylko chodził na spotkania AA, szukał również pomocy w innych poradniach psychologicznych, schudł kilkadziesiąt kilogramów i co najważniejsze dla niego - umocnił swoją wiarę w Boga. Dziś to dla niego jeden z priorytetów obok szczęścia rodziny: żony Aleksandry i córki Anny. Cudem ocalił relacje rodzinne, a stało się to całkowicie przypadkiem, los sam zapukał do jego drzwi.

Dzisiaj grzeje: 1. 2-letnia dziewczynka zabiła swoją mamę. Kobieta umierała na jej oczach
2. Nie żyje gwiazdor "M jak miłość", "Klanu", "Barw Szczęścia" i wielu innych. Druzgocące doniesienia

- Znajomy doręczyciel zaczął mi się żalić, że brakuje na poczcie listonoszów. Powiedziałem więc, że chętnie będę to robił - wspomina Zenon Laskowik wydarzenie z 1992 roku. Chciał zarabiać uczciwą pracą, stanąć na nogi i przebywać z ludźmi, został więc listonoszem.

Początkowo mało osób chciało otwierać mu drzwi, mimo ogromnej sympatii. Bali się, że to jakiś żart i nie potrafili zaufać Laskowikowi w czapce z orzełkiem i w mundurze listonosza. Sprawdzał się w pracy tak dobrze, że zaproponowano mu urząd naczelnika poczty, ale odmówił. Za bardzo cenił sobie kontakt z ludźmi.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Seniorzy masowo oddawani do szpitali na Boże Narodzenie. Ruszyła akcja "Wspólne święta"
  2. Nie żyje były polski piłkarz. Zdobywał pierwsze tytuły mistrzowskie w historii legendarnego klubu
  3. Syn Beaty Szydło podjął druzgocącą decyzję, ma już dość. Po jego słowach matka będzie wściekła
  4. Lekarze nie mieli innego wyjścia. Żona Krzysztofa Krawczyka przekazała nowe informacje ws. zdrowia gwiazdora
  5. Karetka pod domem Kaczyńskiego. PiS milczy

Źródło: Pomponik

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News