Wyrok sądu w głośnej sprawie jest druzgoczący dla prawej strony i zagotował on nie jednego zwolennika tej opcji politycznej. Nad wyrokiem wisi jednak groźba odwołania, gdyż dla prawicowców rozważana sytuacja jest znieważeniem symboli narodowych.

Jeszcze niedawno było głośno o tej sprawie w całej Polsce. 8 lipca w Częstochowie odbył się marsz równości, który dla środowisk prawicowych był ciężkim orzechem do zgryzienia. Sama obecność ludzi związanych z lewicą, albo z takimi ruchami jak LGBT czy Antifa dawały zarzewie konfliktu.

Na marszu pojawiła się pewna grupka osób, która miała transparent. Mogłoby się wydawać, że nie przedstawia on nic złego, jednak ktoś dopatrzył się w tym profanacji. Na transparencie widniała flaga biało-tęczowa z godłem stylizowana na nasze państwowe symbole. Tyle wystarczyło, żeby komuś się to nie spodobało.

Właściciel flagi Bartosz Staszewski wpadł w kłopoty. Jedna z osób, która obserwowała marsz zainterweniowała i na Twitterze odwołała się do ministra Brudzińskiego o to, żeby zająć się sprawą o znieważenie godła i flagi państwowej. Ten odpowiedział, że sprawa trafi do prokuratury.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

"Kler" już w kinach. Internauci ostro komentują premierę filmu [MEMY]

Sprawa była prowadzona z artykułu 137 o znieważenie symboli państwowych. Prawica była już gotowa na to, iż wyrok będzie skazujący dla właściciela transparentu. Teraz sprawa dobiegła końca i jej reprezentanci mają powody ku złości.

Wyrok sądu jest jednoznaczny

Wyrok sądu jest jednoznaczny. Orzekł, że nie doszło do przestępstwa albo chociażby jego znamion i nie ma podstaw do skazania Bartosza Staszewskiego. Według prokuratury nie ma w ogóle do tego podstaw:

– Biegły twierdzi, że z uwagi zmiany barwy czerwonej na kolor tęczy nie mamy do czynienia z ekspozycją flagi i herbu RP, ale z aluzyjną interpretacją symboliczno-weksykologiczną (czyli dotyczącą chorągwi przyp. red.) – powiedział prokurator.

Biegły dodał, że jest to wizja artystyczna, która jest stylizowana na godle i fladze Polski, lecz nie można ich nazwać symbolami państwowymi. Co więcej, można umieszczać symbole państwowe w formie przetworzonej na przedmiotach przeznaczonych do handlu w myśl Ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczpospolitej Polskiej.

Wyrok jest niesatysfakcjonujący dla polskiej prawicy, która od lat walczy ze środowiskami lewicowymi i LGBT. Często dochodzi do blokowania marszy przez obie strony i słownych oraz fizycznych przepychanek. Niestety, takie sprawy kończą się sprawą w sądzie, a w najlepszym wypadku mandatem.

Tutaj jednak nie zapowiada się, aby to był definitywny koniec. Prawica zagotowała się na wieść o tym wyroku i na pewno będą próbowali odwołać się od niego. Według nich, każde przedstawienie orła w koronie czy flagi stylizowanej na Polską jest przedstawieniem naszych symboli państwowych i należy im się szacunek w myśl wartości jakie wyznają oraz ustawy. Najwyższe władze państwowe jeszcze nie zareagowały na wyrok, ale prawicowy elektorat może wywrzeć na nich presje.

ZOBACZ TAKŻE: 

1. Rząd PiS pluje Ci w twarz. „Przez 2 lata NIC nie zrobimy ze smogiem”

2. KOLEJNY! Polityk PiS chciał „przyjemnie dotykać” nastolatki. „Jesteś PEDOFILEM”

3. Emeryci będą wściekli! Podwyżki świadczenia to kpina, PiS chce kupić ich głosy

 

Zostali skazani na śmierć. Nie zgadniesz, o co poprosili na koniec!

Zobacz również