Kaczyński się wygadał. To oszustwo może pogrążyć rząd PiS

Kaczyński się wygadał. To oszustwo może pogrążyć rząd PiS Źródło: screen/youtube/publicystykatvp

Jarosław Kaczyński podobnie jak całe Prawo i Sprawiedliwość przechodzi ostatnio ciężki czas. Ciągle pojawiają się nowe oskarżenia wobec rządu, przeciwnicy i obywatele zarzucają im kłamstwa, a sami politycy nie stronią od publicznych wpadek. Tym razem za dużo powiedział jednak sam prezes partii. 

Jarosław Kaczyński wraz z całym Prawem i Sprawiedliwością jest w ostatnim czasie pod ciągłą obserwacją zarówno politycznej opozycji i mediów, jak również czujnych obywateli. Ci ostatni coraz mniej ufają partii rządzącej i chętnie próbują śledzić i kontrolować jej poczynania. Sami politycy także rzucają sobie kłody pod nogi, często bowiem pojawiają się ich kontrowersyjne wypowiedzi i komentarze, które tylko podgrzewają atmosferę. Tym razem jednak nieco za dużo powiedział sam prezes partii, a jego słowa mogą pogrążyć PiS.

Najpierw opłata drogowa, potem ustawa o biopaliwach

Niemal dokładnie rok temu PiS usiłował po cichu wprowadzić opłatę drogową, która wynosić miała 20 groszy do każdego litra paliwa. W samym projekcie zebrane pieniądze przeznaczone miały być na budowę oraz remont dróg, jednak oczywiście ten pomysł nie przypadł do gustu ani obywatelom, ani politykom opozycyjnym i.. Andrzejowi Dudzie. Otoczenie prezydenta dało wtedy znać, że wprowadzenie takiego rozwiązania spotka się z kategorycznym wetem, PiS było zmuszone wycofać więc projekt, a opinię publiczną przekonywać, że to Jarosław Kaczyński uratował biednych kierowców. - Będziemy szukać innych metod na zgromadzenie środków potrzebnych na budowę. Na pewno nie będziemy sięgać do kieszeni obywateli - tak wtedy zapewniał prezes. Minął kolejny rok, a PiS zdecydowało się bardzo szybko przeforsować ustawę o biopaliwach, która wprowadziła opłatę emisyjną. Zdaniem ekspertów przekładała się na podwyżkę o około 10 gr za każdy litr paliwa. Koncerny zapewniały, że wezmą te opłaty na siebie, lecz  oczywiście nikt w to nie uwierzył. Jak się dalej okazało, przychody z tej opłaty w 2019 roku wyniosą 1,7 mld złotych, a 85% z nich, czyli 1,4 mld, trafi na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Jarosław Kaczyński się wygadał. Zbudują drogi za nasze pieniądze

Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich tygodniach walczy o głosy wyborców i przygotowuje się do wyborów samorządowych w całej Polsce, tymczasem w ostatni weekend Jarosław Kaczyński powiedział nieco za dużo. Te słowa mogą zdecydowanie wpłynąć na głosy wyborców. - Nie można pozwolić na to, żeby społeczeństwo miało wiedzieć, że my kłamiemy, bo to jest przecież w tej chwili taktyka naszych przeciwników - powiedział prezes PiS.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Jak się okazuje, rzeczywiście ostatnie tygodnie usiane są kolejnymi doniesieniami o kłamstwach rządu. Podobnie miało to miejsce w przypadku dróg, które - jak obiecywał prezes - będą budowane bez najmniejszej straty z kieszeni kierowców. We wrześniu został przyjęty przez rząd kolejny projekt ustawy. Tym razem chodzi o Fundusz Dróg Samorządowych. Dzięki niemu już w przyszłym roku na drogi lokalne przeznaczone ma zostać 6,8 mld złotych z których dokładnie 1,4 mld wpłynie z konta Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Okazuje się, że Polacy znowu sami muszą fundować sobie drogi, lecz żeby nie robić tego bezpośrednio, płacą kulturalnie opłatę emisyjną. ZOBACZ TAKŻE: 
  1. Meghan Markle złamała protokół! Królowa będzie wściekła
  2. Renta socjalna wyższa niż kiedykolwiek! Szykują się spore zmiany
  3. Tych słów mu nie wybaczą. Porównał widownię „Kleru” do… Ku Klux Klanu!
Następny artykuł