Jarosław Kaczyński poruszony do głębi. Nigdy nie był tak zaskoczony

Jarosław Kaczyński poruszony do głębi. Nigdy nie był tak zaskoczony Źródło: wikimedia commons

Jarosław Kaczyński nie znika z nagłówków gazet. Materiał o spółce Srebrna oraz informacje o Kazimierzu Kujdzie wciąż wzbudzają liczne kontrowersje w opinii publicznej. Okazuje się, że sam prezes PiS jeszcze nigdy nie był tak zaskoczony.

Jarosław Kaczyński sprawę spółki Srebrna przyjął ze spokojem, a materiał "Gazety Wyborczej" nie wzbudził w nim większych emocji. Jednak postać Kazimierza Kujdy i jego związki ze służbami PRL znacznie zaważyły na wizerunku PiS. Prezes udzielił wywiadu PAP-owi i zaznaczył, że jest całą sprawą głęboko poruszony.

Co Jarosław Kaczyński powiedział o Kujdzie? Zaskakujące informacje

W ocenie polityka związki Kazimierza Kujdy z aparatem PRL były... niejasne. Ocenił je jako pięciorzędne i zaznaczył, że nigdy mężczyzny nie lustrował. Cała sprawa miała go wyjątkowo poruszyć. - Nie wiedziałem. Dowiedziałem się dopiero, gdy sprawa wybuchła w mediach. Gdy powstawał zbiór zastrzeżony, nie byliśmy przy władzy. Zielonego pojęcia nie miałem o sprawie. Nie ukrywam, że ta informacja spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Nigdy nie zauważyłem niczego, co by wskazywało na to, że Kazimierz Kujda działa przeciwko nam czy spółce, a spółka była atakowana. Zawsze się sprawdzał - mówił w rozmowie z dziennikarzem Polskiej Agencji Prasowej polityk. Kaczyński zaznaczył, że natychmiastowa rezygnacja Kujdy była potrzebna, a czas pokaże, jaką rolę rzeczywiście mężczyzna odgrywał w aparacie bezpieczeństwa PRL. - Nie usprawiedliwiam w żadnym wypadku jego współpracy. Ale prawdopodobnie był agentem pięciorzędnym, przy czym tak naprawdę współpraca trwała kilkanaście miesięcy. Od 1981 roku zaczął się z niej wykręcać. Zastrzegam, że nie znam tych materiałów, tylko omówienia. Pokazują one człowieka, który wskoczył w SB-eckie szambo, a potem się z niego wygrzebał. To, że wskoczył jest bardzo wielkim grzechem - zaznaczył Kaczyński, próbując określić motywy Kujdy względem działania ze służbami PRL.

Kazimierz Kujda i związki z PRL. Kto o tym wiedział?

Jak zaznaczył Jarosław Kaczyński, trudno wskazać osobę, która wiedziała o związkach Kujdy z aparatem bezpieczeństwa. Po kilku wstrząsających doniesieniach mężczyzna sam wysłał do "Gazety Wyborczej" wiadomość, w której przyznał się do swojej przeszłości. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Głęboko poruszony Kaczyński nie może uwierzyć, że blisko siebie trzymał pracownika, który miał niejasną przeszłość. Wcześniej, prawica głęboko lustrowała przeciwników i wskazywała, że niedawni współpracownicy SB nie powinni pełnić funkcji politycznych i społecznych. Ten skandal z pewnością się odbije na wizerunku partii.



  1. Matka skatowała miesięcznego Damianka na oczach przechodniów. Grozi jej nawet dożywocie
  2. Ksiądz napadł wiernych i został skazany. Do dziś miga się od kary
  3. Podstawowy produkt sieci Lidl i Biedronka wywołuje nowotwór. Jest silnie rakotwórczy
  4. Małgorzata Kożuchowska z partnerem. Fani osłupieli wiedząc kim jest
  5. Kim jest mama Agnieszki Chylińskiej? Gwiazda i ona to dwie skrajności!
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
    źródło: TVN
Następny artykuł