Nawet najbliżsi zaczynają odwracać się od prezesa PiS! Jarosław Kaczyński, po ostatnich słowach na temat kandydowania w wyborach samorządowych, oburzył również posłów Prawa i Sprawiedliwości. Czyżby tracił wsparcie wśród własnej partii? Takiego obrotu spraw na pewno się nie spodziewał. 

Prezesowi PiS doskwiera potężny ból, a na jego twarzy ostatnio cały czas wymalowane jest cierpienie. Jego choroba i rekonwalescencja wzbudziły zainteresowanie mediów z całej Polski. Kaczyński przeszedł już jedną operację, której oficjalnym powodem miało być kolano.

W najbliższym czasie czeka go kolejna operacja, która jest odwlekana ze względu na ostre zakażenie, jakie miało wdać się w jego kończynę. Cierpienia prezesa nie złagadzają jego najbliżsi współpracownicy, którzy zaczynają stwarzać mu problemy.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że ci, którzy pełnią ważne funkcje w spółkach Skarbu Państwa, nie będą mogli kandydować w wyborach samorządowych. Tymi właśnie słowami z pewnością zablokował drogę kariery wielu politykom.

– Zapadła decyzja – zgodnie z naszymi deklaracjami, które składałem wielokrotnie. Do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Ci, którzy funkcjonują w spółkach Skarbu Państwa, i robią to dobrze, są przez nas szanowani, ale nie będziemy łączyć tych funkcji – mówił kilka dni temu Jarosław Kaczyński po spotkaniu Komitetu Politycznego PiS.

Jarosław Kaczyński traci oparcie. Kto pozostanie u boku prezesa?

W partii PiS mówi się o „ogromnym fermencie”, który wywołały słowa Kaczyńskiego. Posłowie partii boją się, że wypowiedź ta może być zapowiedzią i ułatwieniem dla zbliżających się czystek.

Rzeczniczka partii Beata Mazurek zapowiedziała, że zgodnie ze słowami prezesa, na listach kandydatów w wyborach samorządowych nie znajdzie się nazwisko żadnego człowieka zatrudnionego na wysokopłatnym stanowisku w spółce Skarbu Państwa lub samorządu terytorialnego.

Internauci zarzucają jednak samemu Kaczyńskiemu hipokryzję. On sam, jako prezes partii rządzącej, a wcześniej największej partii opozycyjnej, zdobył w polityce wielkie pieniądze.

– Do polityki nie idzie się po pieniądze, ale Pan Prezes przez 20 lat posłowania trzepał kasę i nawet się nie zająknął, że ma za dużo, dopiero teraz, jak słupki poparcia zaczęły spadać, zabawił się w populistę i mami czarny lud – pisze jeden z internautów negatywnie nastawionych do prezesa.

Najbliżsi współpracownicy wbili nóż w plecy Kaczyńskiego

Okazuje się, że prezes PiS znacznie traci poparcie i posłuch wśród swoich podwładnych, którzy organizują… front przeciwko niemu. Posłowie partii rządzącej okazują sobie wsparcie i nie zamierzają dopuścić do tego, żeby którykolwiek z nich ucierpiał. W strefie zagrożenia mają nie być tylko najbliżsi współpracownicy prezesa.

– Ci, którzy mają ważnych protektorów przy prezesie, ostaną się, a innych dla przykładu pozbawi się zarabiania – żalił się Faktowi jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Przypominamy, że parę dni temu na jaw wyszło, że posłowie PiS jawnie zlekceważyli rozkaz Kaczyńskiego i odwlekli w czasie obniżki swoich pensji. Czyżby w obozie rządzącym szykowała się otwarta, wewnętrzna wojna?

 

Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ujawniono niewygodne sekrety Agaty Dudy! Seksualne, rodzinne i polityczne
  2. Duda znów podpisał i się skompromitował! Zapomniał o najważniejszym
  3. Tego nikt nie oczekiwał! Nagła panika w PiS, nie wiedzą co się dzieje
  4. Przycinanie uszu i ogonów: ten makabryczny proceder nadal ma miejsce w Polsce

Dlaczego Tuskowi ulżyło po śmierci ojca? Rodzinne sekrety polityków [ZDJĘCIA]

Jakim autem jeździ Wassermann? Samochody kandydatów na prezydentów polskich miast [ZDJĘCIA]

Zobacz również