Kolejne szczegóły ws. afery z Jarosławem Bieniukiem. Media podały, co było w jego słynnej walizce

Kolejne szczegóły ws. afery z Jarosławem Bieniukiem. Media podały, co było w jego słynnej walizce Źródło: instagram.com/jaretpalmer

Jarosław Bieniuk przez ostatnie głośne wydarzenia nie ma łatwo. Na jaw wychodzą kolejne kontrowersyjne szczegóły. Tym razem mediom udało się ustalić, jaka była zawartość jego tajemniczej walizki.

Jarosław Bieniuk oskarżony o gwałt na modelce przechodzi ciężkie chwile. Tabloidy i dziennikarze nie chcą odpuścić atrakcyjnego dla nich tematu. Ostatnio głośno zrobiło się o walizce, którą Bieniuk miał zabrać na intymne spotkanie z Sylwią Sz., a media dotarły do szokujących szczegółów.

Jarosław Bieniuk i tajemnicza walizka

Łącząc wszystkie części układanki można dojść do tego, jak wyglądało feralne spotkanie zakończone domniemanym gwałtem. Bieniuk spotkał się ze swoją wieloletnią znajomą Sylwią Sz. 12 kwietnia w sopockiej restauracji. Nie miał zamiaru wracać do domu po spotkaniu, bo wynajął apartament nad samym morzem.

Do hotelu zabrał walizkę, w której były erotyczne gadżety. Sylwia Sz. wyjawiła, że była tam taśma do wiązania, której użył do skrępowania modelki. Istnieje również druga wersja, że to Sylwia, rozpalona namiętną atmosferą, sama chciała, by ją związano.

W walizce znajdowały się też takie zabawki jak kulki analne, zatyczki doodbytnicze i wibratory. Podobno były piłkarz użył wszystkich zabawek znajdujących się w neseserze.

Sportowiec oskarżony

Bieniuk został oskarżony o gwałt i aresztowany o niecne czyny 15 kwietnia tego roku. Wyszedł za kaucją, wpłacając 20 tysięcy złotych za swoją wolność. Prokuratura postawiła mu również zarzut użycia środków psychoaktywnych na osobie trzeciej - grożą mu za to trzy lata więzienia. Póki co, śledztwo nadal trwa i można się spodziewać dalszych rewelacji zarówno z jednej, jak i z drugiej strony.

Jarosław Bieniuk jest pewny swojej niewinności i uważa, że został niesłusznie oskarżony. Nie ma zamiaru unikać mediów, chować twarzy i być widziany w oczach innych jako winny Jarosław B. Wdowiec po Annie Przybylskiej kilka dni temu wziął nawet udział w programie "Dzień Dobry TVN".

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Nie będę ukrywał, że to drugi tak dramatyczny tydzień w moim życiu. Dla mnie i mojej rodziny. Dwa dni w areszcie, pierwszy raz w życiu miałem okazje tam być. Ciężkie chwile, ale staram się pozbierać. Na szczęście rodzina stanęła na wysokości zadania. Dzieci wiedziały, że to nieprawda i tata niedługo wróci - wyjaśniał Bieniuk na antenie.

- Zgłosiłem się sam na policję. Tak się robi, gdy człowiek jest niewinny i nie ma nic do ukrycia. Chciałem tę sytuację wyjaśnić, niestety zostałem zatrzymany na 48 godziny. Po dwóch dniach wróciłem do domu, a prokuratura nie postawiła mi tego najcięższego zarzutu - tak piłkarz opisywał zdarzenia, które miały miejsce w połowie kwietnia.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ewa Wachowicz WKURZYŁA miliony Polek! Tych słów NIKT jej nie wybaczy
  2. Dramat Aleksandry Kwaśniewskiej! Po latach zdradziła bolesną tajemnicę o swoim ojcu i aborcji
  3. Brytyjskie tabloidy właśnie podały, że Meghan Markle urodzi już za kilka godzin!
  4. TVN podał przerażającą informację. Gigantyczny wzrost zachorowań na odrę, mowa o "stanie zagrożenia"
  5. Martyna Wojciechowska jest w drugiej ciąży?! "Plan jest coraz bliższy realizacji"
  6. IMGW pilnie ostrzega 10 województw! Jeśli jesteś na liście, lepiej nie wychodź z domu

Źródło: Super Express

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News