To nie miało się wydać. Tak b. minister PiS korzystał z tajemniczych pokoi dla VIP-ów

To nie miało się wydać. Tak b. minister PiS korzystał z tajemniczych pokoi dla VIP-ów Źródło: fot. pxhere.com

Polscy politycy lubią sprawiać wrażenie, jakby nie wiedzieli o odpowiedzialności wynikającej z zajmowanej pozycji i przede wszystkim publiczności niemal wszystkich swoich działań. Niektórzy ministrowie, jak Jan Szyszko, lubują się w wydawaniu państwowych pieniędzy na zachcianki tak nieracjonalne, że aż trudno w nie uwierzyć.

Co roku miliony złotych przeznaczanych jest na to, by sprawujące najwyższe państwowe urzędy osoby mogły kontynuować swoje "dolce vita". W tym Prawo i Sprawiedliwość nie ustępuje poprzedniej ekipie rządzącej. Sprawy rozbitych samochodów, nagród i wydatków z karty Ministerstwa Obrony Narodowej czy właśnie luksusów po wielokroć przebijają sławne już ośmiorniczki z restauracji "Sowa i przyjaciele". Gdy rząd Zjednoczonej Prawicy zajmuje się poprawą stosunków z Izraelem, na jaw wychodzą kolejne kompromitujące dla niego fakty. Ministrowie, którzy od 2015 roku sprawowali kontrolę nad poszczególnymi, resortami specjalizowali się w niepotrzebnych wydatkach, które przecież przy odrobinie zainteresowania i poświęcenia poszukiwaczy zawsze wyjdą na jaw. Tak właśnie zdemaskowany został były minister środowiska.

Jan Szyszko wydał setki tysięcy na swoją własną wygodę

Tak jak nie można mieć pretensji do lubiących sobie pofolgować przedsiębiorców, tak pretensje wobec polityków będą stuprocentowo uzasadnione. Są one tym bardziej potrzebne, że w ostatnich latach nasi politycy zostali całkowicie rozpuszczeni. Jan Szyszko przykładowo na sale VIP na lotniskach i przywilej nieprzystępowania do tej samej kolejki co zwykli śmiertelnicy w pierwszym miesiącu urzędowania wydał 7011 złotych. Dla porównania jego następca wydał niewiele więcej przez pół roku. W ciągu dwóch lat urzędowania minister środowiska wydał na ten cel 111 tys. złotych. Jan Szyszko nie jest jedynym lubiącym odpocząć przed lotem. Po piętach depcze mu minister energii Krzysztof Tchórzewski. Polityk wydał na swój status VIP aż 88 068 złotych. Informacje te wyciekły do mediów dzięki interpelacji posła Unii Europejskich Demokratów Jacka Protasiewicza. Miejmy nadzieję, że Jarosław Kaczyński i jego współpracownicy w końcu naprawdę zabiorą się, jak to powiedział sam prezes PiS, nauczania posłów i senatorów pokory. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.
ZOBACZ TAKŻE:
  1. Masz konto w tym banku? Państwo przejęło twoje pieniądze
  2. Zarzuty prezesa wbiły wyborców w ziemię! Kaczyński oskarża publicznie Tuska
  3. Wassermann naubliżała posłom! Uderzyła w czuły punkt
źródło: fakt.pl
Następny artykuł