Co roku Państwo Izrael wysyła do Polski wycieczki, które odbierane są w naszym kraju wyjątkowo negatywnie. Na młodzież z żydowskiego państwa skarżą się właściciele hoteli i ich pracownicy. Młodzi Izraelczycy mają ponoć dopuszczać się rażących dewastacji i chamstwa, a na dodatek nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności. Wstrząsające wyznania osób związanych ze stołecznymi hotelami daje do myślenia.

Czytelnicy portalu wawalove.pl, pod wpływem niedawnej publikacji  o dewastowaniu przez warszawską młodzież wynajmowanych pokoi, postanowili skontaktować się z redakcją i opowiedzieć swoje własne przygody z hotelowymi gośćmi. Okazuje się, że to nie osoby z wielkich miast są największym problemem dla właścicieli i pracowników hoteli, a przyjeżdżający na organizowane przez Państwo Izrael wycieczki uczniowie tamtejszych szkół.

ZOBACZ TAKŻE: Co za afera! Izrael wściekły na Polskę, żąda przeprosin albo…

Najbardziej wstrząsającą relację ze „współpracy” z Izraelczykami przekazała Pani Kinga, która przez 10 lat pracowała w warszawskich hotelach. Kobieta, która pracowała przez 10 lat w Hotelu Sobieski, roztoczyła przerażający opis tego, jak bardzo zniszczyć można wynajęty pokój. Izraelscy maturzyści mają palić w nich ogniska i brudzić odchodami ściany.

ZOBACZ TAKŻE: Sejm poparł projekt. Będziemy płacić obywatelom Izraela emerytury

Izrael się nie popisał

Do Polski co roku przyjeżdżają serki izraelskich maturzystów, którzy odwiedzają miejsca żydowskiej pamięci, pomniki Holokaustu i byłe obozy koncentracyjne. Wyjazdy mają na celu odpowiednie nastawienie młodzieży przed rozpoczęciem przez nią służby wojskowej, która jest dla nich obowiązkowa, i która rozpocznie się zaraz po skończeniu liceum. Dowiedzenie się o losie ich przodków ma doprowadzić do tego, by nowi żołnierze wiedzieli, po co kieruje się ich na front.

ZOBACZ TAKŻE: Patologia nad warszawską Wisłą! Dzieciaki uprawiały seks przed kamerami wszystkich dookoła (18+ VIDEO)

Niestety ich zachowanie jest naganne. W opowieść Pani Kingi aż trudno uwierzyć. Przyjezdni mają biegać nago po dachach, z premedytacją łamać ciszę nocną, zapychać toalety i urywać umywalki. Codzienność stanowią także podpalanie firanek, niszczenie łóżek i wyrzucanie materaców przez okna.

Za jednym razem przyjeżdża ok. 200 osób i zajmują większość hotelu. Byłam świadkiem, jak demolowali pokoje. Poobijane meble i rozwalone łóżka były normą. Poza tym zdarzało się, że zostawiali fekalia na ścianach. Wkładali papier toaletowy do sedesu i spuszczali wodę – całe piętro momentalnie było zalane. Podpalali papier na środku pokoju i robili ogniska. Stołówka po ich posiłku wyglądała jak pobojowisko. Jedzenie było porozrzucane dookoła stolików, jajka wdeptywali w wykładzinę – opowiada Pani Kinga.

ZOBACZ TAKŻE: Skandal na expose! Słowa Morawieckiego o ŻYDACH przejdą do historii

źródło: wawalove.pl

Gdzie jest więcej biedy: w Polsce czy w Czechach? Druzgocąca różnica!

Miażdżąca odpowiedź internautów na rekonstrukcję rządu [MEMY]

Zobacz również