Homoseksualni olimpijczycy ogłosili BUNT

Homoseksualni olimpijczycy ogłosili BUNT Źródło: fot. flickr.com/wikimedia.org

Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018 trwają już od dwóch dni. W tym czasie rozdano prawie 50 medali, a na czele medalowej klasyfikacji stoją Niemcy. Niestety nie wszystko odbyło się w miłej i pokojowej atmosferze. Homoseksualni olimpijczycy ogłosili bunt!

Stany Zjednoczone na XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie wystawiły najliczniejszą reprezentację. Do Korei z Ameryki przyjechało aż 242 atletów, którzy wezmą udział w każdej ze 102 konkurencji w 15 dyscyplinach. ZOBACZ TAKŻE: Maciej Kot wściekły po konkursie. „To PARODIA!” Opatrzeni "Gwiazdami i pasami" sportowcy zwykle robią wielką furorę na zimowych olimpiadach. Razem z przyjaciółmi z Kanady, których reprezentacja liczy "jedynie" 226 sportowców walczą o jak najwięcej medali. Obecnie są odpowiednio na miejscach czwartym i drugim. Rywalizacja między dwoma państwami jest najbardziej widoczna w hokeju na lodzie. W tej dyscyplinie wszyscy spodziewają się północnoamerykańskiego finału. ZOBACZ TAKŻE: Dramat Żyły na Igrzyskach. Przez TO nie wystąpi w konkursie Igrzyska to także skandale. Jeszcze przed rozpoczęciem zawodów w Korei doszło do protestów osób sprzeciwiających się północnokoreańskiej propagandzie w czasie zawodów. Miejmy nadzieję, że nikt nie zdecyduje się na użycie przemocy wobec cywilów i sportowców, jak miało to miejsce na letnich olimpiadach w 1972 i 1996 roku.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie Pjongczang 2018 w atmosferze skandalu

Niestety nie wszyscy czują się wspierani przez swoje kraje, a w szczególności amerykańscy reprezentanci otwarcie mówiący o swoim homoseksualizmie. Dwóch z nich odmówiło spotkania z wiceprezydentem USA Mike'em Pence'em. ZOBACZ TAKŻE: Spektakularna wpadka Trumpa. Wiceprezydenta aż zamurowało (WIDEO) Głosem oburzonych Amerykanów są łyżwiarz Adam Rippon i narciarz Gus Kenworthy. Pierwszy z panów stwierdził, że nie zamierza "spotykać się z kimś, kto robi wszystko, by pokazać, że nie jest przyjacielem gejów, a nawet nazywa ich 'chorymi'". Dodał także, że zdania nie zmieni. Kenworthy stwierdził natomiast, że nie ma ochoty widzieć się nie tylko z Pence'em, ale z przedstawicielami rządu USA w ogóle. ZOBACZ TAKŻE: Kryzys po podpisaniu! USA właśnie KOMPROMITUJE Polskę przed całym światem - Cóż, wydaje mi się, że wyraziłem się w tej sprawie dość jasno. Nie sądzę, bym miał choćby najmniejszą ochotę na spotkanie z przedstawicielami rządu - uciął dyskusję sportowiec. źródło: wprost.pl Następny artykuł