Home office prywatny detektyw
Unsplash.com Christin Hume
Konrad Karpiuk - 30 Maja 2020

Właściciel firmy wynajął detektywa, by śledził pracowników na home office. Wyniki śledztwa są wstrząsające

Home office, czyli domowe biuro czy też praca zdalna to dla wielu firm wybawienie w czasie epidemii. W teorii dzięki temu, że pracownicy zostali w domu, nie narażali się na zarażenie czy to w miejscu pracy, czy też w komunikacji miejskiej. Właściciel pewnej firmy nie do końca ufał swoim pracownikom, więc wynajął prywatnego detektywa, żeby sprawdził, czy jego pracownicy rzeczywiście pracują w domach.

Dzięki home office wiele firm nie musiało zawieszać działalności ani ryzykować zdrowiem pracowników w trakcie pandemii. Jednak nie wszyscy pracodawcy mieli zaufanie do swoich pracowników. Okazało się, że w Niemczech wielu przedsiębiorców wynajęło prywatnych detektywów, aby kontrowali przebieg pracy zdalnej pracowników.

Szefowie firm wynajęli detektywów, aby sprawdzić jak wygląda home office u pracowników

Pisał o tym portal ZDF, który zacytował dyrektora berlińskiej agencji detektywistycznej Lietz. Agencja pracowała nad ośmioma zleceniami kontrolowania pracowników. Okazało się, że wielu pracowników nie przestrzegało przepisów kwarantanny. Niektórzy nawet, nie mając na to zezwolenia, pracowali w innych przedsiębiorstwach.

Ewa Drzyzga na żywoPodczas programu na żywo Ewa Drzyzga nie wytrzymała. Nagle zalała się łzamiCzytaj dalej

Z kolei portal Die Zeit przytoczył przykład innego detektywa, Gabriela Moscha, który pilnował strażaka pracującego w zakładzie produkcyjnym firmy farmaceutycznej. Pracownikowi zalecano kwarantannę prewencyjną, ale podejrzewano, że nie zastosuje się do jej zasad. Gdy kazano przyjechać mu do firmy, dojazd zajął mu 5 godzin, ponieważ na czas kwarantanny wyjechał do domku wakacyjnego w Austrii.

Fatalne przypadki łamania kwarantanny. Grożą im ogromne konsekwencje

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Siniaki na ciele bez urazu choroba córkiMama myślała, że córka ma zwykłe siniaki. Kiedy lekarz poznał prawdę było już za późnoCzytaj dalej

To jednak nie koniec występków strażaka. Udało im się wykryć, że pracownik spotykał się ze znajomymi, przy tym wcale nie nosił maski ani nie zachowywał niezbędnego dystansu od innych osób. Konsekwencje jego przyjścia do pracy odczułaby cała firma. Gdyby zaraził cały zespół przeciwpożarowy w firmie trzeba byłoby przerwać całą produkcję ze względów bezpieczeństwa.

Dzisiaj grzeje:

1. Pozornie zwykła złotówka z czasów PRL jest warta fortunę. Można zarobić na niej nawet 1500 złotych
2. Gwiazda kultowego serialu ,,Świat według Bundych” nie żyje. Aktor walczył do końca

Niemieckie media twierdzą, że najprawdopodobniej złamanie kwarantanny będzie traktowane jako przestępstwo. Pracownicy, którzy łamali te przepisy mogą stracić pracę oraz zapłacić ogromną grzywnę. Z kolei w Polsce za łamanie obowiązkowej kwarantanny grożą wysokie grzywny finansowe.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Pilny komunikat Ministerstwa Zdrowia. Niebezpieczna choroba, na którą trzeba uważać
  2. Niestety, dotarły do nas najsmutniejsze wiadomości. Ukochany sportowiec nie żyje, zmarł w bardzo młodym wieku
  3. Niepokojące doniesienia o córce Pawła Królikowskiego. Sytuacja jest poważna, chodzi o zdrowie
  4. Mandat za brak maseczki w aucie osobowym. Nowe zasady już obowiązują, niebywała decyzja ministerstwa
  5. Mężczyzna zamówił posiłek w samolocie. Nie mieści się w głowie, co znalazł na talerzu, odechciewa się jeść
  6. Cudowne, dziadek Bogumił otwiera pole truskawek dla wszystkich. Rwiesz sam i płacisz tanio jak barszcz

jak usunąć plamy ze ściany odbiera mowęWszyscy śmiali się, gdy nacierała ścianę ogórkiem. Efekt odebrał im mowęCzytaj dalej

Źródło: RMF24

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News