Henryk Gołębiewski wyznał prawdę o swoim życiu
TRICOLORS/East News
Monika Majko - 10 Stycznia 2021

Najpierw dowiedział się o śmierci ukochanej osoby, potem zaatakowała śmiertelna choroba. Los nie oszczędzał Henryka Gołębiewskiego

Henryk Gołębiewski zdobył niezwykłą popularność jako nastolatek, jednak z czasem zdecydował o wycofaniu się sprzed kamer i ponad dwie dekady spędził w zapomnieniu. Gwiazdor zdecydował się wyznać prawdę o swoim życiu, niewielu fanów wiedziało, przez co przeszedł.

Henryk Gołębiewski zachwycił widzów swoimi rolami w młodzieżowych hitach filmowych, jednak nagle wycofał się z filmowego świata i na długo zaszył się w cieniu. Kiedy w końcu powrócił przed kamery, ujawnił prawdę o swoim życiu prywatnym. Mówił o biednym dzieciństwie, śmierci ukochanej, uzależnieniu oraz o chorobie nowotworowej.

Henryk Gołębiewski trafił na plan filmowy przez przypadek

Przyszły gwiazdor kina młodzieżowego wychowywał się w biednym domu wraz z dziewiątką rodzeństwa. Jak wspominał aktor w rozmowie z dziennikarzami „Wysokich Obcasów” w jego rodzinnym domu ”było biednie, chleb z wodą i cukrem się jadło, ale wesoło i zawsze pełno ludzi. Jeden drugiego pilnował, jeden drugiego bawił”. Do filmu trafił przypadkowo, dzięki Januszowi Nasfeterowi, który mieszkał w sąsiedztwie. To właśnie znany twórca kina młodzieżowego wypatrzył pewnego razu grupę nastolatków, wśród których był również Henryk Gołębiewski i zaprosił ich na Casting.

– Pewnego dnia przyszedł i zapytał, czy nie chcielibyśmy zagrać w filmie. Poszliśmy całą ferajną na konkurs. Miałem wtedy 12 lat. Jedna próba, druga, trzecia, potem próba płaczu – z dużymi trudnościami, bo na podwórku nikt nie płakał, ale przeszedłem. No i tylko ja z całej ferajny, mimo że okropnie sepleniłem, a może właśnie dlatego, dostałem się do filmu – opowiadał gwiazdor.

Henryk Gołębiewski zagrał m.in. w takich hitach, jak „Wakacjach z duchami”, „Podróży za jeden uśmiech” czy „Stawiam na Tolka Banana”. Szybko zyskał popularność i sympatię widzów, a krytycy wróżyli mu filmową karierę. Młody aktor nie traktował jednak pracy przed kamerą poważnie. Nie chciał się uczyć, a sugestie o szkole filmowej zbywał z uśmiechem. Chciał zdać maturę i postanowił skończyć ślusarską zawodówkę. Ze świata filmu zniknął na dwie dekady. W tym czasie pracował m.in. w budowlance, jako stolarz oraz szklarz lub nie pracował wcale. Zaczął również zaglądać do kieliszka i dał się wciągnąć w hazard, jednak jak podkreśla gwiazdor, nigdy nie zatracił się w nałogach.

Wiadomość z ostatniej chwili. Nie żyje Jerzy Świątek, zmarł dzisiaj nad ranemWiadomość z ostatniej chwili. Nie żyje Jerzy Świątek, zmarł dzisiaj nad ranemCzytaj dalej

– Wolałem inne rozrywki – dziewczyny, winko, gitowanie [...] O filmie zupełnie zapomniałem [...] Traktowałem to jako wesoły, ale zamknięty etap życia. Poza tym nie otrzymywałem żadnych propozycji. Kiedyś nie było agencji aktorskich, trzeba było samemu wydeptywać ścieżki. A mnie się nie chciało. Pieniądze niezłe zarabiałem, balowałem. I było git – zdradzał gwiazdor w książce „Zygzakiem przez życie”.

– Tyle się działo, że moim życiem można by parę osób obdzielić. Ale to nie znaczy, że byłem na jakimś dnie [...] Owszem, piłem, nie miałem też pracy, byłem człowiekiem wolnym. A jak człowiek nie ma pracy, to o głupotach myśli – mówił z kolei aktor w „Gazecie Wyborczej”.

Pewnego dnia poznał na postoju taksówek Mirę, która skradła jego serce.Henryk Gołębiewski wspólnie z ukochaną przeżył 18 lat, razem wychowywali również syna kobiety z poprzedniego związku. Henryk Gołębiewski nie miał zamiaru stawać przed kamerami, ale znów o jego losie zdecydował przypadek. Gwiazdor spotkał producenta filmowego Jerzego Gudejkę, a ten zaproponował mu powrót na plan filmowy. Wystąpił w kilku produkcjach , aż wreszcie trafił do obsady filmu pt. „Edi”, który sprawił, że ponownie zachwycił widzów i krytykę.

Wielki sukces okupił jednak ogromnym cierpieniem. To właśnie podczas prac nad tą produkcją dowiedział się o śmieci swojej ukochanej Miry.Jak wspominał później gwiazdor, świat mu się zawalił i tylko dzięki wsparciu ekipy z planu, zdołał tak szybko pozbierać się po tej tragedii. Po premierze „Ediego”, aktor sporadycznie znów zaczął pojawiać się w filmach i serialach, jednak pracę na planie łączył z pracą na budowach. Wkrótce poznał Marzannę, z którą stanął na ślubnym kobiercu, a na świat przyszła ich córka, Róża. Niestety, rodzinne szczęście ponownie zostało zburzone, gdy Henryk Gołębiewski dowiedział się, że ma nowotwór.Na szczęście gwiazdor zdołał pokonać chorobę, którą zdiagnozowano u niego kilka lat temu. Aktor wyznał, ze nie ma zamiaru specjalnie zabiegać o rolę.

– Moje nazwisko jest znane, wszyscy wiedzą, jak gram. Kiedy będą potrzebowali Henryka Gołębiewskiego, to sami zadzwonią [...] Grałem z plejadą polskich gwiazd i oni mi zawsze powtarzali: „Heniek dzisiaj grasz, a jutro możesz nie grać”. Wykorzystałem więc mądrość kolegów i zadbałem o to, żeby mieć drugi fach – tłumaczył w „Dzienniku”.

Artykuły polecane przez redakcję Pikio:

Krystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć w jakich pławi się luksusachKrystyna Janda mieszka w pałacu jak z bajki. Trudno uwierzyć, w jakich pławi się luksusachCzytaj dalej

Źródło: Onet

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News