Zatrważające wyznanie Hartwich. Boi się o życie

Zatrważające wyznanie Hartwich. Boi się o życie

Po zakończeniu trwającego aż 40 dni protestu okupacyjnego w Sejmie RP, Iwona Hartwich odwiedza media, by w nich dalej walczyć o to, czego nie udało się jej uzyskać przez ostatni miesiąc. W rozmowie z dziennikarzami TVN przewodnicząca Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych, wyznała, co czuje, jako otwarta przeciwniczka Zjednoczonej Prawicy. 

Odwieszony po 3,5 roku protest osób niepełnosprawnych i ich rodziców był prawdziwym sprawdzianem dla rządu prawicowej koalicji, ale także ośmieszeniem ekipy PO-PSL. Dawny rząd Donalda Tuska zostawił bowiem sprawę dla swoich następców, nie wykonawszy danych KPRON obietnic. 40 dni, które Komitet wraz ze swoimi chorymi dziećmi spędził w Sejmie, zapisały się w historii polskiej polityki jako jedne z najbardziej kontrowersyjnych. Obserwowaliśmy wprowadzanie pisanych w pośpiechu i kolanie zmian odnośnie do wydawanie przepustek do gmachu parlamentu, grę na emocjach przy wykorzystaniu bohaterki powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej ze strony opozycji, odwołanie Sejmu Dzieci i Młodzieży, a nawet szarpaninę KPRON ze Strażą Marszałkowską. Emocji było co niemiara. Pragnąc w końcu nakłonić władze do ustępstw, Iwona Hartwich i zrzeszeni w jej komitecie protestacyjnym, nie odpuszczali, co bardzo źle wpływało na wizerunek ekipy Jarosława Kaczyńskiego i jej raptowne i nieprzemyślane decyzje.

Iwona Hartwich boi się o swoją rodzinę

W końcu 27 maja Komitet Protestacyjny Rodziców Osób Niepełnosprawnych zdecydował się na zakończenie swojego strajku z troski o zdrowie dzieci, które musiały przez cały ten czas spać na twardej sejmowej posadzce i spotykać się z negatywnie do nich nastawionymi politykami Prawa i Sprawiedliwości. Iwona Hartwich jest zdeterminowana, by nie dopuścić do przedawnienia się sprawy jej protestu. Działaczka odwiedza media, by w nich opowiadać o postulatach, które są dziś jej całym życiem. Niestety polityczna walka odbiła się na zdrowiu i poczuciu bezpieczeństwa, którego utrata wiąże się ze stosowaną wobec niej retoryką Zjednoczonej Prawicy. Iwona Hartwich otwarcie przyznaje, że dziś boi się o swoją rodzinę. - Jeżeli pan premier Morawiecki wychodzi i mówi publicznie, że był to pucz, albo ktoś chciał obalić ten rząd, to ja mam prawo dzisiaj obawiać się o swoją rodzinę. To jest irracjonalne oskarżenie i pan premier powinien nas przeprosić - powiedziała przewodnicząca KPRON. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Donald Tusk zrezygnuje z posady w UE?! Ujawniono jego plan
  2. Wydano ostrzeżenie dla Łodzi! Zagrożenie dla życia i zdrowia
  3. PiS zbezcześcił papieża Jana Pawła II? Szokujące zachowanie polityków
źródło: niezalezna.pl Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu