Gwałt na poligonie. Przebieg zdarzenia przyprawia o ciarki, kobieta opowiedziała o wszystkim

Gwałt na poligonie. Przebieg zdarzenia przyprawia o ciarki, kobieta opowiedziała o wszystkim Źródło: Fot. Pixabay.com

Gwałt jest jednym z największych koszmarów, jakie mogą nas dotknąć. Historia z poligonu wojskowego, na którym miało dojść do gwałtu na żołnierce, mrozi krew w żyłach. Kobieta, która opowiedziała o kulisach koszmarnego zdarzenia, postanowiła walczyć o swoje. Do dziś udało się jej wywalczyć jedynie skromne odszkodowanie "za uszczerbek na zdrowiu".

Gwałt na kobiecie-żołnierce to jeden z tematów tabu. W mediach pojawiło się już wiele historii przywołujących molestowanie pań w mundurach, głównie ze strony bezpośrednich przełożonych, czyli mężczyzn z wyższym stopniem wojskowym.

Gwałt na wojskowym poligonie. Sąd przyznał odszkodowanie za "uszczerbek na zdrowiu"

Dziś kraj obiega historia R.L, żołnierki, która w maju 2015 roku wespół z innymi żołnierzami uczestniczyła w ćwiczeniach na poligonie wojskowym. Wieczorem, w ramach odprężenia, przewidziano grilla. Na imprezie nie brakowało alkoholu.

Dla L. impreza zakończyła się koło północy. Wtedy postanowiła udać się do namiotu, w którym zasnęła. W ślad za nią podążył jeden z wojskowych. 

- Doszło do stosunku seksualnego. Żołnierka zeznała, że próbowała się bronić, ale mężczyzna był silniejszy. Całość zdarzenia mieli obserwować inni żołnierze. Część z nich słysząc odgłosy z namiotu, miała zaglądać do środka przez odsłonięte okno - relacjonuje feralne zdarzenie Wirtualna Polska.

Kobieta obudziła się z bólem w okolicach intymnych. Ginekolog wykazał silne zaczerwienienie okolic intymnych. U kobiety nasiliły się objawy depresji. Przeżywała wielki wstyd, bojąc się, że jej koledzy wojskowi o wszystkim się dowiedzą. 

Żołnierka zdecydowała się walczyć o swoje. Prokuratura umorzyła jednak śledztwo podkreślając "brak dowodów w sprawie". Śledczy nie przesądzili, czy doszło do dobrowolnego stosunku. 

Dla kobiety brzmiało to jak zły żart. Żołnierka nie poddała się. Zawalczyła o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu. Czytamy, że sąd pierwszej instancji oddalił wniosek. Kolejne odwołanie przyniosło promyk nadziei. Sędziowie uznali wniosek kobiety za zasadny, niemniej decyzja dotyczyła jedynie odszkodowania za gwałt. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Sądowi Okręgowemu w Suwałkach w składzie trzech sędziów nie budzi żadnych wątpliwości, że do aktu seksualnego doszło przy użyciu przemocy ze strony K. K." - stwierdził sąd w uzasadnieniu, przytaczanym dziś przez Wirtualną Polskę.

Kobieta uzyskała też jednorazowe odszkodowanie "z tytułu wypadku w związku z pełnieniem służby wojskowej". Jakkolwiek wybrzmiewa ten wymiar ludzkiej krzywdy - kobieta uzyskała zwrot w kwocie 3,9 tys. zł. Tym samym nie jest to kara za gwałt, do którego - w uznaniu sądu okręgowego - jednak doszło.

  1. Będziecie płakać! Córka sławnej polskiej piosenkarki została zamordowana. Po tragedii gwiazda zadzwoniła do matki zabójcy!
  2. Wielki polski aktor zmarł tragicznie we własnym mieszkaniu. O tej tragedii mówili wszyscy
  3. Beata Szydło spali się ze wstydu. Wyciekło zdjęcie z Kaczyńskim
  4. Justyna Żyła w końcu przejrzała na oczy? Będziecie wściekli
  5. Żona Wiśniewskiego przyłapana! Przystojny trener pociesza ją przy drinku

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł