Giełda zniknęła z rynku, a wraz z nią gigantyczne pieniądze klientów. Znaleźć nie można również prezesa

Giełda zniknęła z rynku, a wraz z nią gigantyczne pieniądze klientów. Znaleźć nie można również prezesa Źródło: pxhere.com

Giełda Coinroom zniknęła z dnia na dzień zabierając pieniądze swoich klientów. Prezes zapadł się pod ziemię i nie ma z nim kontaktu. Co mogą zrobić oszukani właściciele kont?

Giełda kryptowalut Coinroom powstała w 2016 roku, a od 2017 prowadziła stronę internetową, na której posiadacze kont mogli wystawiać na sprzedaż wirtualne waluty. Była też opcja kupienia kryptowaluty za konwencjonalne pieniądze. 2 kwietnia tego roku klienci otrzymali maila z informacją o rozwiązaniu umowy oraz jeden dzień na wypłatę zgromadzonych środków.

Regulamin portalu dopuszczał tak nagłe rozwiązanie umowy, o czym klienci wiedzieli, zakładając konto. Nikt się jednak nie spodziewał, że będzie problem z odzyskaniem pieniędzy. Po upływie jednego dnia od wysłania maila z informacją o rozwiązaniu umowy, aby wypłacić pieniądze, należało skontaktować się indywidualnie z giełdą. Niewielu osobom udało się odzyskać jakiekolwiek pieniądze, a są i tacy, którzy zostali z niczym. 

Na forum internetowym dotyczącym kryptowalut zgromadziło się ok. 50 osób, które zostały oszukane przez Coinroom. Poszkodowanych z pewnością jest więcej, może nawet kilka tysięcy. Jeden z nich napisał:

– Straciłem kwotę 2,005 BTC. Zlecając wypłatę na inny portfel w dniu 03.04.2019 dostałem wiadomość z informacją, że przelew środków jest zlecony, jednak do dziś żadnego przelewu nie dokonano – żali się  pan Tomasz.

Najbardziej zdeterminowani, by odzyskać stracone środki wnieśli pozwy cywilne przeciwko spółce, inni zgłosili sprawę prokuraturze. Jak sami przyznają, stracili od 300 złotych do nawet 60 tysięcy. 

– Postępowanie zostało zarejestrowane m.in. w związku z zawiadomieniem KNF. Prowadzone jest w kierunku nieuprawnionego prowadzenia działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych przez serwis internetowy pośredniczący w wymianie kryptowalut. Do tej pory zgłosiło się kilka osób – powiedział portalowi money.pl rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Łukasz Łapczyński.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Firma zniknęła z sieci internetowej, nie można się z nią skontaktować w żaden sposób. Prezes Tomasz Zbigniew Wiewióra również jest nieosiągalny. Jeden z poszkodowanych donosi, że znalazł nową firmę założoną przez tego człowieka w Estonii. Możliwe, że przeniósł się tam na stałe. 

– Pan T.W. to złodziej i wyrachowany oszust, który powysyłał wszystkim wierzycielom na maila, że do 19 kwietnia wyjaśni sprawę, lecz to gra na zwłokę, żeby uśpić czujność wierzycieli – napisała na forum pani Krystyna.

Istnieją dwie teorie na wytłumaczenie, dlaczego firma zniknęła. Pierwsza dotyczy wpisania spółki Coinroom na listę ostrzeżeń KNF (Komisja Nadzoru Finansowego), co często wiąże się z wypowiedzeniem rachunku bankowego firmie. Drugi trop prowadzi do jednej z wirtualnych walut - bitcoin, którego wartość nagle wzrosła do 8 tys. na sztukę. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Gwiazdor Polsatu zginął STRASZNĄ śmiercią w tajemniczych okolicznościach. Do dziś nikt nie wie, co mu się naprawdę stało
  2. "NAJBRZYDSZA panna młoda" na świecie! Śmiali się z niej wszyscy, dziś jej wygląd to totalny szok
  3. Marta Kaczyńska jest w kolejnej ciąży?! Wielkie poruszenie po jej najnowszym zdjęciu (FOTO)
  4. Potężna burza wokół Anny Muchy. Fani pytają jej, jak po tym, co zrobiła, może wracać do męża i dziecka
  5. Koszmarna katastrofa lotnicza przy granicy z Polską. Nikt nie przeżył
  6. Dramatyczne słowa żony zabitego Adamowicza. Wyznała smutną prawdę i zamieściła zdjęcia
  7. TVP: Samolot krąży nad Warszawą i zrzuca paliwo. Nie może wylądować, służby czekają w napięciu

Źródło: www.money.pl

Następny artykuł