Wojtek Cejrowski wystąpił w programie „Skandaliści”, w którym przedstawiono wypowiedzi polityków i dziennikarzy na jego temat. Jednym z przepytanych był Piotr Gadzinowski, były poseł i lewicowy publicysta. Podróżnik nazywał go „plugawym komuchem” i „pluskwą”, a teraz Gadzinowski przekonuje, że współpracowali za grube pieniądze. 

Gdy Cejrowski zobaczył na ekranie Gadzinowskiego, pytał prowadzącą „kto to?”.

– Jak można nagrywać coś tak obrzydliwego? Przecież to jest podły komuch, komunistyczna pluskwa. Obrzydliwa postać – mówił Cejrowski zagłuszając wypowiedź Gadzinowskiego.

Do sytuacji odniósł się sam zainteresowany, który przekonuje, że współpracował z Cejrowskim. Twierdzi, iż dla Cejrowskiego problem współpracy z „komunistycznymi pluskwami” to tylko kwestia odpowiednich pieniędzy. To ciekawe, bo podróżnik w „Skandalistach” oburzał się na widok Gadzinowskiego i pytał „jak można nagrywać coś tak obrzydliwego?”.

– Wojciech Cejrowski przestraszył się mojego widoku i historii jakie chciałem o nim opowiedzieć w programie „Skandaliści” Agnieszki Gozdyry. Tchórzliwy Cejrowski nie chciał się przyznać, że polecał mi zamawianie koszernego jedzenia w czasie samolotowych lotów
w ekonomicznej klasie, bo wtedy dają więcej i smaczniej – zaczął.

– Zagłuszał moją wypowiedź, bo pewnie nie chciał aby mu przypomniano, że z Piotrem Gadzinowskim, tym „podłym komuchem” i „komunistyczną pluskwą” jak mnie w programie nazywał dzielnie współpracował przy tworzeniu wspólnego programu telewizyjnego „WC GADZINA”. Wtedy nie brzydził się „komuchem”, bo Polsat dobrze nam zapłacił. Jak widać u Cejrowskiego problem współpracy z „komunistycznymi pluskwami” to tylko kwestia kasy – dodał.

Jak odniesie się do tego popularny podróżnik?

KOMENTARZE NA STRONIE WRÓCĄ W ŚRODĘ. DYSKUTOWAĆ I KOMENTOWAĆ MOŻNA NA NASZEJ GRUPIE FACEBOOKOWEJ

...

Zobacz również