Na wolny termin u niektórych fryzjerów i kosmetyczek trzeba czekać nawet do końca września. Do tej pory umówiono 500 tysięcy wizyt

Na wolny termin u niektórych fryzjerów i kosmetyczek trzeba czekać nawet do końca września. Do tej pory umówiono 500 tysięcy wizyt Źródło: Pixabay Engin_Akyurt

Nie da się ukryć, że przez panującą pandemię marzeniem wielu osób był fryzjer, który zadba o ich włosy. Już niedługo salony staną przed nami otworem. Jednak okazuje się, że z powodu ogromnego zapotrzebowania na tego typu przyjemności, na upragnioną wizytę przyjdzie nam trochę poczekać.

Mało kto podejrzewał, że po otwarciu salonów fryzjerskich wszyscy nagle zaczną się masowo umawiać na wizyty. Okazuje się jednak, że prawdopodobnie żaden fryzjer nie będzie mógł narzekać na brak klientów. Potwierdza to fakt, że do tej pory umówiono aż 500 tysięcy wizyt. Niektórzy muszą liczyć się z tym, że poczekają nawet do września.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News