Francuski parlament zatwierdził przedłużenie obowiązującego stanu wyjątkowego o kolejne trzy miesiące. Jeszcze do niedawna zakładano, że stan wyjątkowy zostanie zniesiony 26 lutego. Jednak już na początku tego miesiąca rząd zaakceptował pomysł przedłużenia go.

Premier Francji, Manuel Valls, poinformował, że stan wyjątkowy wcale nie musi zakończyć się 26 maja. Premier stwierdził bowiem, że stan wyjątkowy może zostać znów przedłużony. Jego ostateczne zniesienie będzie możliwe dopiero, gdy zniknie zagrożenie.

Dopóki istnieje zagrożenie, musimy korzystać ze wszystkich środków” – powiedział Valls.

Decyzja ta nie spodobała się ONZ, Lidze Praw Człowieka i Radzie Europy. Organizacje te są zdania, że stan wyjątkowy ogranicza wolność obywateli Francji i zagraża demokracji. Jednak Bernard Cazenuve, francuski minister spraw wewnętrznych, jest zdania, że takie środki są konieczne, gdy groźba ataku dżihadystów jest tak realna.

Podczas stanu wyjątkowego regionalni prefekci otrzymują ogrom władzy, która upoważnia ich do przeprowadzenia rewizji, zakazania zgromadzeń czy nałożenia aresztu domowego. Wszystkie te środki mogą zostać wdrożone już na podstawie samego podejrzenia o zagrożeniu dla społeczeństwa.

Prefekci do zlecenia takich działań policji i służbom specjalnym nie potrzebują zgody sądu. Według Cazenuve, jest to niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


źródło: rmf24.pl
pt

Zobacz również