Ewa Minge zdradziłą tajemnicę dotyczącą wyglądu jej twarzy. Szczegóły są niesłychanie posępne

Ewa Minge zdradziłą tajemnicę dotyczącą wyglądu jej twarzy. Szczegóły są niesłychanie posępne Źródło: instagram.com/eva_minge/

Ewa Minge ponownie może poczuć się osaczona przez media. Po ostatniej aferze z Michałem Figurskim dotyczącej jej twarzy, znana projektantka musi się tłumaczyć ze zmieniających się rysów czy też opuchnięć. To, co wyznała dziennikarzom, zmienia postać rzeczy.

Ewa Minge do znudzenia udziela wywiadów, w których opisuje swoje problemy z wyglądem. Jak się okazuje, kwestia fizjonomii twarzy znanej projektantki to nie zasługa dziesiątek wizyt w klinikach chirurgii plastycznej. Minge szczegółowo opowiedziała, co ma na to wpływ.

Ewa Minge nie chce robić z siebie potwora. Za jej wygląd odpowiada koszmarna choroba

- Nikt na własne życzenie nie robi z siebie potwora! Zmiany na mojej twarzy nie są wynikiem operacji plastycznych, tylko wrodzonego niedorozwoju wątroby. Żyję z tym od urodzenia. l zdiagnozowano u mnie białaczkę. Mój obecny wygląd to również konsekwencja ówczesnego leczenia onkologicznego. Lekarstwa mogę przyjmować tylko dożylnie. Nie piję alkoholu. Wciąż też chora wątroba daje o sobie znać - wyznała Minge. Jak się okazuje, jej wygląd to konsekwencja zmian w organizmie, jakie zachodzą pod wpływem wątroby.

Nikt nigdy nie domyśliłby się, że za wyglądem projektantki stoi po prostu wątroba. Wiele osób wydaje osądy na podstawie tego, co widzi. A ludzie widzą wiele - Minge na różnych publicznych wyjściach czy zdjęciach w internecie potrafi zmienić się z tygodnia na tydzień. Do tej pory każdy był przekonany, że botoks, złote nici, może nawet wampirze zabiegi lub poprawianie wyglądu twarzy własnym tłuszczem był u niej na porządku dziennym.

"Ważne jest to, co mamy w głowie"

- Pojawia się wówczas opuchlizna na twarzy, bo w niektórych miejscach zbiera się limfa. Wyglądam wówczas strasznie, ale staram się normalnie funkcjonować. Powtarzam wtedy: pracuję rękoma, a nie twarzą. W dzisiejszych czasach ludzie oszaleli na punkcie idealnego wyglądu, a przecież nikt nie jest doskonały. Ważniejsze od rysów twarzy jest to, co mamy w głowie - kontynuowała Ewa Minge o swoich dolegliwościach i zmianach z nimi związanych.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Ewa Minge wpisała się już w kulturę jako osoba, która lubi eksperymentować z zabiegami odmładzającymi i operacjami plastycznymi - tak uważają internauci, którzy nie wierzą w problemy z wątrobą. Ewa cierpiąca na zespół Gilberta nie ma już sił udowadniać, że jest inaczej.

- Czasem jednak podrażnienie wątroby powoduje uporczywe wymioty, obrzęk twarzy, podkrążone, zwężone oczy, wyglądam jak mongoł, po libacji alkoholowej w dodatku - powiedziała kiedyś w wywiadzie dla Vivy.

Peugeot 308 Sprawdź!

  1. Lech Wałęsa ma powody do radości! Jeszcze nigdy nie był taki szczęśliwy! Gratulacje spływają do niego z całej Polski
  2. Nie żyje znany polski sportowiec. Zginął okrutną śmiercią. Osierocił czterech synów
  3. Krystyna Pawłowicz po wielu latach ujawniła prawdę. Wyznanie nt. dawnej decyzji Jarosława Kaczyńskiego jest hitem internetu
  4. Nawet kilkaset złotych więcej dla emerytów. Ale nie dla wszystkich
  5. Z niebieskiego Volvo wysiada mężczyzna i czule wita się z pieskiem. To Kamil Durczok!
  6. Gwiazdor Polsatu przerwał milczenie po śmierci znanej polskiej aktorki. Jego słowa ściskają za serce

Źródło: Pudelek

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu