Emerytury są wskaźnikiem poziomu życia kiedy już zakończymy pracę. Dziś rząd szczyci się obiecującymi planami – na przyszły rok przewiduje waloryzację świadczeń na poziomie 3,26 proc. Zdaniem emerytów z niskimi świadczeniami na takim obrocie sprawy skorzystają wymiernie jedynie bogatsi seniorzy.

Emerytury to wypracowane przez Polaków na jesień życia świadczenie. Mało kto z pracujących dziś może jednak spać spokojnie. Listy z ZUS już wskazują Polakom niższe prognozy emerytur niż przed rokiem.

Emerytury za rok. Emeryci proszą o więcej

Do tego dochodzą nieubłagane raporty GUS. Za sprawą wchodzenia w okres produkcyjny roczników z niżu demograficznego, jak również obniżenia wieku emerytalnego przez rząd PiS, coraz mniej Polaków będzie pracowało na coraz więcej emerytur.

Z drugiej strony rząd PiS, z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej szczyci się wysoką waloryzacja emerytur w 2019 roku. Na ten cel wyznaczył w budżecie ponad 7 miliardów złotych. Resort poinformował, że w kwietniu przyszłego roku świadczenia wzrosną o 3,26 proc. W przypadku seniorów pobierających emerytalne minimum byłoby to ok. 30 zł więcej w skali miesiąca.

„Super Express” zlecił Instytutowi Badań Pollster by sprawdził co o sprawie sądzą Polacy. Jak dowodzi serwis gazety, część Polaków obstaje przy waloryzacji kwotowej, a nie procentowej. Przyznają, że od niskich świadczeń wzrosty będą niemal nieodczuwalne, a rzeczywistą podwyżkę odczują jedynie emeryci z większym dorobkiem.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

TVP kompromituje się nieustannie! Skandaliczne wpadki, które przejdą do historii

– Jestem za waloryzacją kwotową naszych emerytur, a nie procentową. Od dużej emerytury da większą kwotę podwyżki, a pokrzywdzeni będą ci, którzy mają najniższe świadczenia. Chciałabym dostać tyle, co wszyscy – powiedziała tabloidowi pani Stanisława z mazowieckiego Wiśniewa.

Najbiedniejsi emeryci „na kwotę”, bogatsi „na procent”

Według sondy aż 40 proc. przepytanych emerytów wskazało wariant, który byłby najkorzystniejszy dla najuboższych. Przy wzroście o kwotę, a nie o procent, mogliby uzyskać 50 a nawet 70 zł miesięcznie więcej. To ponad dwa razy więcej niż przy waloryzacji procentowej.

Nie oznacza to jednak, że emerytom nie podoba się propozycja rządu. Pytani zgadzali się w tym samym wariancie na wzrost o procent, ale przy wyższych emeryturach. W ten sposób emeryt pobierający dziś 1100 zł i 2000 tys. zł mógłby liczyć na podobną podwyżkę. Pierwszy dostawałby kwotową podwyżkę, drugiemu zaś byłaby naliczana po „procencie”.

Badania przeprowadzono na próbie blisko 1100 dorosłych Polaków.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nadchodzi prawdziwa rewolucja w emeryturach! Wielu się to nie spodoba
  2. Polaków trafił szlag! ZUS wyliczył, ile dostaną emerytury
  3. Ile zarabia Agnieszka Chylińska? Zarobki gwiazdy to kosmos
  4. Polskie rasy psów. Są tak piękne, a umrą niedługo
  5. ZUS zdradził pilnie strzeżony sekret! Wiemy, kiedy najlepiej przejść na emeryturę

Emeryci wydają na to fortunę! Sprawdź jak nie dać się oszukać [ZDJĘCIA]