Emerytura czeka niestety każdego, dlatego należy zadbać zawczasu, by była satysfakcjonująca. Niestety wiele osób pomimo wieloletniej pracy nadal nie może pozwolić sobie na godne życie ze świadczeń ze strony ZUS czy KRUS. Rząd PiS planuje jednak wprowadzić podwyżki, lecz są one jedynie dobrze skalkulowanym elementem kampanii wyborczej.

Emerytura to temat nie tyle skomplikowany ile drażliwy. Niemal codziennie słyszymy głosy mówiące o tym, że są zbyt niskie, że ZUS rozkrada powierzone mu środki, by załatać nimi dziurę budżetową, lub że kolejna waloryzacja czy podwyżka to kpina.

Faktycznie trudno znaleźć kogokolwiek, może oprócz osób bardzo dobrze sytuowanych, kto wypowiadałby się ciepło o polskim systemie ubezpieczeniowym. ZUS kosztuje nas ogromne pieniądze i z racji niskiego przyrostu demograficznego ciągle musimy dokładać do niego z budżetu państwa.

Mimo to emerytury nie rosną, a sytuacja emerytów bywa często dramatyczna. Niedługo jednak ma odbyć się szeroko zakrojona podwyżka świadczeń, która nie będzie całkowicie bezinteresowna.

Emerytura do podwyżki… jednorazowej

Rząd Prawa i Sprawiedliwości ogłosił niedawno zamiar podwyżki emerytur wedle nowego przelicznika, która ma być już nawet w trakcie tworzenia. Plan zakłada waloryzację na nowych zasadach, która podnosiłaby emerytury o nie mniej niż 70 złotych.

 

Obecnie waloryzacja składa się z poziomu prognozowanej stopy inflacji i 20 proc. wskaźnika wzrostu płac. Dla przyszłego roku te statystyki prezentują się następująco: 2,6 proc. inflacji powiększone o 0,66 proc. wskaźnika wzrostu płac. Razem daje to 3,26 proc.

Również planowana przez PiS podwyżka ma odbyć się w roku 2019. Jej beneficjentami będzie około 6 milionów emerytów, którzy w ogromnej większości korzystają z usług ZUS. Najbardziej podwyżkę odczują oczywiście ci, którzy otrzymują najmniejsze świadczenia. Podwyżka będzie jednak jednorazowa.

Plan PiS to element kampanii przedwyborczej

W 2019 roku mienie cztery lata, od kiedy zaprzysiężono rząd Zjednoczonej Prawicy. Będzie to także rok kolejnych wyborów, do Sejmu IX kadencji. Oznacza to zatem czas wytężonej pracy komitetów wyborczych i polityków na rzecz zwycięstwa.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Andrzej Duda rządzi już trzy lata. Te MEMY najlepiej podsumowują ten okres!

Przedłużenia władzy i szansy na realizacje swoich założeń pragnie, co oczywiste, również PiS. Podwyżka emerytur wydaje się więc niczym więcej jak elementem kampanii, mającym nakłonić starszych obywateli do oddania głosu na ekipę Jarosława Kaczyńskiego.

Stratedzy partyjni doskonale przecież wiedzą, jak ogromną grupę jej wyborców stanowią starsi i emeryci. Nie dziwi więc zapowiedź emerytalnych podwyżek właśnie w roku wyborów.

Nie jest także do końca pewne, że pomysł w ogóle wejdzie w życie. Podobny manewr wykonała w 2015 roku koalicja PO-PSL, lecz efekt sposobu waloryzacji nie był korzystny. Nie można jednak powiedzieć, by przegrane wybory były efektem tego działania.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Katolicy dostali szału! Słynna posłanka nie oszczędziła nawet Jana Pawła II
  2. Mieszkańcy zrobili Morawieckiemu niezły numer! Tego spotkania nie zapomni
  3. Bono z U2 na wspólnym zdjęciu z Tuskiem! Niezwykłe, Kaczyński się wścieknie

Uważasz, że emerytury Polaków powinny być wyższe?

Loading ... Loading ...

Polscy politycy, którzy będą mieć BAJECZNIE wysokie emerytury

źródło: next.gazeta.pl

Zobacz również