Wgniótł 65-letniemu Leszkowi twarz do wnętrza czaszki. Próbował wypędzić demona

Wgniótł 65-letniemu Leszkowi twarz do wnętrza czaszki. Próbował wypędzić demona Źródło: Fakt.pl

Egzorcyzm jest potrzebny temu człowiekowi - tymi słowami niektórzy komentowali sprawę brutalnego zabójstwa do jakiego doszło w jednym z polskich miast. Czyn, do którego dopuścił się młody mężczyzna, a także powody, jakie go do tego skłoniły, do dziś budzą przerażenie.

Egzorcyzm nie został odprawiony, a winny stanął ostatecznie przed sądem. Wiele osób wskazywało na konieczność interwencji osób duchownych, gdyż wydarzenie mające miejsce dwa lata temu nie tylko wstrząsnęło całą społecznością, ale też sprawiło, że ludzie zaczęli się zastanawiać, gdzie jest i czy w ogóle istnieje zauważalna granica między szałem narkotykowym a opętaniem.

Do dramatycznego wydarzenia doszło w Legnicy (województwo dolnośląskie). Leszek był wtedy dojrzałym, 65-letnim mężczyzną. Wiódł dość spokojne życie i pewnego ranka, jak co dzień wyszedł z domu po świeże pieczywo. Tym razem jednak nie udało mu się dokonać zakupu. Po drodze został zaatakowany przez 28-letniego Marcina, który w bestialski sposób zamordował mężczyznę własnymi nogami. Później tłumaczył się, że widział w nim demona.

Zabił przechodnia, rozdeptując mu twarz. Przyczyny jego zachowania są szokujące

Marcin od wielu lat miał problemy z narkotykami. Prowadził nieregularne życie, pomimo tego że miał stałą partnerkę oraz dzieci. Według relacji ujawnionych w śledztwie, jego psychika nie była stabilna. Nie stronił od narkotyków, kilkukrotnie próbował popełnić samobójstwo.

Jednak naprawdę źle zaczęło się dziać, gdy zaczął interesować się magią, gnozą i okultyzmem. To całkowicie go pochłonęło. Miał sam twierdzić, że podpisał pakt z szatanem, w zamian za karierę muzyczną. Pomimo błagań matki, nie poszedł do egzorcysty, ani nawet do psychiatry, coraz bardziej dając się pochłonąć satanizmowi, okultyzmowi i demonom. Zaczął dostrzegać znaki i twierdził, że widzi mroczne postaci.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dnia, w którym dokonał morderstwa był ubrany na czarno z satanistycznymi symbolami na szyi. Zauważając Leszka, rzucił się na niego, twierdząc, że jest on prześladującym go demonem, a następnie nogą rozgniótł jego twarz i klatkę piersiową na chodniku.

Egzorcyzm nie został odprawiony. Marcin i tak odpowie przed sądem

Leszek konał w męczarniach. Zanim ktoś wezwał służby było już za późno. Marcin został schwytany wkrótce przez policję i wtedy jego sprawa, zawierająca wiele wstrząsających wątków ujrzała światło dzienne. Wyrokiem sądu został skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności, za brutalne zabójstwo, a także posiadanie środków odurzających.

ZOBACZ TAKŻE

  1. 44-letnia gwiazda po porodzie pokazała się w bikini. Wygląda obłędnie
  2. Krystyna Pawłowicz w młodości była naprawdę ładna. Jak posłanka wyglądała kiedyś?
  3. Co się wydarzyło 3 maja? Świętujemy to do dziś
  4. W Turcji zamontowali automat oferujący karmę dla psów w zamian za plastikowe butelki
  5. 100 milionów ludzi zagrożonych cyklonem. Katastrofa zbliża się do wybrzeży, trwa ewakuacja
  6. Nie żyje czołowy aktor "Gwiezdnych wojen". Jego rolę kochaliśmy wszyscy

źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News