6-miesięczna Zosia miała już wyjść ze szpitala. Znienacka doszło do natychmiastowego wstrząsu, nie miała szans

6-miesięczna Zosia miała już wyjść ze szpitala. Znienacka doszło do natychmiastowego wstrząsu, nie miała szans Źródło: Unsplash/ Patricia Prudente

Dziecko trafiło do szpitala w skutek powikłań po ospie. Nic nie wskazywało na to, że może już z niego nie wyjść. Tej tragedii dałoby się uniknąć, niestety doszło do wstrząsu.

Dziecko, 6-miesięczna Zosia, zmarło w wyniku szeregu zaniedbań w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka. Rodzice walczą nie tylko o sprawiedliwość czy zadośćuczynienie dla siebie, lecz przede wszystkim o to, by w placówce nie doszło już nigdy więcej do takiej tragedii, jak ta, która spotkała ich. 

Dziecko miało opuścić szpital. Zmarło przez błąd

Do dramatu doszło w marcu 2015 roku. Dziecko trafiło na salę szpitalną w wyniku powikłań po ospie, ale wszystko wyglądało dobrze. Nie było większych komplikacji, dziewczynka dostała leki i wkrótce miała wrócić do domu. Niestety, pielęgniarka najprawdopodobniej niewłaściwie podała jej lek, doprowadzając do nagłego wstrząsu.

Świadkami nagłej śmierci swojej córki byli rodzice. W programie "Blisko Ludzi" TVN relacjonowali, że na ich oczach dziecko zsiniało i nagle przestało oddychać. Jeszcze przez 40 minut lekarze starali się je reanimować, kolejne 2 dni starano się ocalić jej życie na oddziale intensywnej opieki medycznej, lecz starania medyków nie pomogło. Zosia zmarła.

Przyczyną śmierci dziecka był błąd prawdopodobnie pielęgniarki. Rodzice twierdzą, że podała ona dziewczynce dożylnie lek, który powinno się zażywać doustnie. 

- Szpital zapewnił największą nam traumę życia, z której nie wiem czy my się kiedykolwiek podniesiemy - mówi matka dziecka na łamach portalu Fakt.

Rodzice walczą o zmiany w szpitalu. Zdarzały się zaniedbania

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Okazuje się, że to niejedyne zaniedbanie, do którego doszło w tym szpitalu. Inni rodzice skarżyli się na brak przestrzegania procedur i higieny. W programie "Blisko Ludzi" informowano też o przypadku, gdy przebywająca na oddziale dziewczynka zaraziła się panującym tam wirusem RSV, przez co potem zmagała się z zapaleniem płuc.

Sprawą śmierci 6-miesięcznego dziecka zajęła się policja i prokuratura. Dochodzenie trwa już kolejny rok. Prokuratura uważa, że śledztwa dotyczące błędu medycznego trwają jeszcze dłużej, więc można mówić o dobrym tempie czynności. W sprawie toczą się dwa postępowania: cywilne przeciwko szpitalowi i karne przeciwko pielęgniarce. Kobieta była broniona przez szpital i pracowała tam jeszcze po usłyszeniu oskarżenia.

Dzisiaj grzeje: 1. Jej pies ośmieszał inne psy na spacerze. Wszystko się nagrało, popłaczecie się ze śmiechu

2. Kobiety z jednego rocznika dostaną 250 złotych więcej emerytury! Zobacz, czy jesteś na liście

Teraz rodzice walczą już nie tylko o sprawiedliwość dla siebie, czy zadośćuczynienie. Główny cel postępowania to zmiany w samym szpitalu. Chodzi o to, by już nigdy nie doszło tam do tragedii, która nie powinna się zdarzyć.

  1. Ujawniono nagranie Królowej Elżbiety II sprzed lat. Nie zachowuje się na nim jak KRÓLOWA. Szok
  2. Panna młoda ukroiła tort weselny i zobaczyła coś PRZERAŻAJĄCEGO. Musiała interweniować policja
  3. Syn zarobił pierwsze pieniądze i obrzydliwie potraktował matkę. Jej ripostę zapamięta do końca życia
  4. Małgorzata nie może pogodzić się z tym co zaproponował jej partner. Uważa, że jego rodzice są nawiedzeni
  5. Mężczyzna okazał dobre serce. W jednej chwili stracił żonę, a jego życie legło w gruzach

Źródło: Fakt, TVN 24

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu