"Afera smrodowa" na całe osiedle, wściekli sąsiedzi bawią internautów do łez. Wszystko przez dziecko Mileny

"Afera smrodowa" na całe osiedle, wściekli sąsiedzi bawią internautów do łez. Wszystko przez dziecko Mileny Źródło: .

Dziecko nieoczekiwanie stało się kością niezgody w jednym z bloków. Osiedle zaczęło patrzeć wilkiem na każdy spacer pani Mileny z jej pociechą, Okazuje się, że sąsiedzi nie są zbyt tolerancyjni dla tej dwójki.

Dziecko stało się niemile widzianym mieszkańcem osiedla. Pani Milena wie, że każde małe niemowlę wymaga szczególnej opieki i nie chciałaby czuć się przez to dyskryminowana. Skarży się, że niektórzy nie potrafią zrozumieć jej aktualnej sytuacji i odbija się to negatywnie na jej samopoczuciu.

Dziecko pogorszyło jej relacje z sąsiadami

Pani Milena została mamą 3 miesiące temu. Wiedziała, że początki macierzyństwa będą trudne, ale nie sądziła, że aż tak. Bała się, że sąsiadom może przeszkadzać płacz małego dziecka, kiedy nocą budzi się na jedzenie. Młoda mam przyznaje, że lokatorzy mieszkający nieopodal byli nastawieni przyjaźnie, a teraz sprawiają wrażenie naburmuszonych.

Mama dziecka przyznaje, że największe afery wychodziły wtedy, kiedy zostawiała wózek w wózkowni lub na klatce schodowej. Pretensje sąsiadów były wyolbrzymione, bo przecież nie robiła nic aż tak złego - wielu rodziców nie wprowadza wózków do domu, kiedy nie musi.

- Bywają momenty, że po prostu nie daję rady go przenieść do wózkowni, a jest zbyt brudny do domu. I ogólnie byłoby całkiem nieźle, gdyby nie bzdura, która urosła do rangi największego problemu - skarży się pani Milena.

Prawdziwa wojna sąsiedzka dopiero się zaczęła

"Afera smrodowa" rozpoczęła się z chwilą, kiedy świeżo upieczona mama od czasu do czasu wystawiała za drzwi worek ze zużytą pieluchą.

- Każda mama niemowlaka na pewno zdaje sobie sprawę, że czasami nie da się nawet zejść do śmietnika. Choćby to trwało 5 sekund. Po prostu nie zostawisz dziecka samego, a boisz się, że jak je weźmiesz, to je zawieje. Przebieranie po prostu się nie kalkuluje. No, bywają takie martwe momenty, że nie ma jak - tłumaczy pani Milena, dodając, że do sąsiadów kompletnie to nie trafia.

Przyznaje się także, że wystawia za drzwi również worki ze śmieciami, w których są m. in. pieluchy, ale robi to bardzo rzadko i jedynie w ostateczności, gdy na daną chwilę nie może wyjść do śmietnika. Nie widzi w tym nic złego, bo worek jest szczelnie zamknięty i żaden smród się z niego nie wydostaje.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

"Kiedyś mój syn będzie pracował na ich emerytury"

- Widzą pieluchy, więc podświadomie czują fetor. Ostatnio zapukali, żeby oficjalnie zaprotestować przeciwko "zasmradzaniu" korytarza. Sąsiadom z drugiej strony to nie przeszkadza - mówi pani Milena i dodaje, że o zasmradzaniu nie ma nawet mowy, bo worki nie stoją pod drzwiami długo.

-  Czuję się jak partyzantka, która po cichu uchyla drzwi, żeby wystawić kolejny ładunek. Chcą mieć nieprzyjemną atmosferę, to będą ją mieli. Ja z tego zwyczaju na razie nie zrezygnuję. Wystawiłabym na balkon, ale raz to zrobiłam i pies rozszarpał. Przez chwilę na korytarzu nikomu to nie powinno zawadzać. Powinni być dla mnie wyrozumiali. Kiedyś mój syn będzie pracować na ich emerytury - kończy swoją pisemną skargę do jednej z redakcji mama 3-miesięcznego szkraba.

Nadal będzie tak robić, bo nie sądzi, by innym to aż tak przeszkadzało. "Afera smrodowa" jest uciążliwa dla lokatorów i z pewnością będzie miała swoją kontynuację. Pewnie jeszcze nie raz o niej usłyszymy, bo internautów takie sąsiedzkie batalie potrafią rozbawić do łez. 

  1. Bracia Golec przeżyli TRAGEDIĘ. Do dziś nie pogodzili z TĄ wielką stratą. Przygotujcie chusteczki
  2. Finalista ''Mam Talent'' ma raka SERCA. Poprosił fanów o coś NIESAMOWITEGO. Będziecie płakać
  3. Zenek Martyniuk mieszka w niewyobrażalnych luksusach. Rezydencja króla disco to prawdziwy pałac (FOTO)
  4. Żona mistera Polski Rafała Maślaka załamała się na weselu. To co powiedziała mężowi rozrywa serca
  5. Jackowski przy nim jest "amatorem". Nagły huk w domu, tylko szósty zmysł ocalił mu życie
  6. Lepiej, żeby Rozenek nigdy tego nie zobaczyła. Doda ośmieszyła jej partnera tak, że ze wstydu zapadnie się pod ziemię

Źródło: Popularne

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu