Uważajcie na swoje dzieci. W sercu Polski pojawiła się śmiertelnie toksyczna roślina

Uważajcie na swoje dzieci. W sercu Polski pojawiła się śmiertelnie toksyczna roślina Źródło: .

Dziecko, które będzie miało kontakt z tą rośliną, może umrzeć. Już kilka nasion czy niewielka ilość soku działa niszcząco nawet na dorosłego. Należy unikać miejsc, w których rośnie - wojewódzki konsultant ds. toksykologii ostrzega, gdzie znaleziono jej siedlisko.

Dziecko w najgorszym razie może umrzeć, zapaść w długą śpiączkę lub doświadczyć nieodwracalnych uszkodzeń wątroby. Eksperci ds. toksykologii ostrzegają - to niebezpieczna i łatwo dostępna roślina, która należy do najniebezpieczniejszych wśród naszej krajowej flory.

Po kontakcie z rośliną dziecko szybko umiera. Owoce mają też silny wpływ na dorosłych

Podczas spacerów należy mieć oczy dookoła głowy - uważać na dzieci oraz zwierzęta, by nie zbliżały się do rośliny o soczyście zielonych, dużych liściach. Najgorzej jest pod koniec lata i jesienią. W tym okresie kwiaty bielunia dziędzierzawy wydają owoce: małe kulki wielkości jajka, pokryte kolcami. W środku znajdują się mordercze nasionka. Ogromne skupiska bielunia odkryto w Warszawie nad stołecznym Kanałem Żerańskim. Nieświadomi dorośli oraz dzieci zrywają roślinę wchodząc tym samym w kontakt z jej sokami i właśnie owocami.

- Wystarczy niewielka ilość, by się zatruć. Pierwsze objawy to suchość w ustach, rozszerzone źrenice i słowotok. Mogą wystąpić nawet kilka godzin po spożyciu. Zatrucie i jego objawy trwają od kilkunastu godzin do nawet kilku dni. Po zażyciu tej rośliny pacjent jest czerwony jak burak, gorący jak piec, suchy jak pieprz, ślepy jak nietoperz i pobudzony jak tygrys w klatce. W najgorszych przypadkach pacjent zapada w śpiączkę atropinową, bo to właśnie ten środek zawierają nasiona bielunia. W najgorszym wypadku dochodzi do zaburzeń rytmu serca i śmierci - tłumaczy dr Jarosław Szponar, wojewódzki konsultant ds. toksykologii w Lublinie.

"To nie zabawka, tym można się zabić"

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Niewiele brakuje, by być pobudzonym, agresywnym, mieć omamy, poczucie dezorientacji, silne migreny, halucynacje, a nawet paranoję i psychozę. Taki efekt mogą dawać nie tylko narkotyki. Z racji tego, że bieluń jest rośliną ogólnodostępną i wystarczy mała ilość, by mieć "odjazd", jest bardzo popularna wśród osób, które nie stronią od używek. Jedzą nasiona, a nawet robią napary z liści i kwiatów.

Dzisiaj grzeje: 1. Najsmutniejsze wiadomości o Beacie Tyszkiewicz! Fani są zdruzgotani
2. Kocia mama uratowała szczeniaka w niezwykły sposób. Jej poświęcenie wręcz odbiera mowę, zachowała się zupełnie jak człowiek

Na forach wypowiadają się osoby, które świadomie próbowały bielunia. Swoje przeżycia opisują jako "dwa dni w piekle". Suchość i delirium pojawią się od razu, piszą o koszmarach, amnezji i tym, że cała ich przygoda nierzadko kończyła się w szpitalu. Niszczą swoje zdrowie i cierpią na okrutne bóle wątroby. Nawet ci najtwardsi piszą: "to nie zabawka, tym można się zabić". Wszystko to powoduje, że rodzice powinni bardzo pilnować swoich dzieci na spacerach i rygorystycznie zabraniać im zbliżać się do tej rośliny. 

Fot. Wikimedia Commons/BDK

Najlepsze newsy dnia:

  1. Jednak zrobimy zakupy w niedzielę? Rząd WYCOFUJE SIĘ z ostrych regulacji dotyczących zakazu handlu
  2. 22-letnia polska aktorka zabiła siebie i swojego ukochanego. Po latach wyszła na jaw smutna prawda o ich związku
  3. Żona przypadkiem natknęła się na sekretny notes męża. Gdy zajrzała do środka poznała powalającą prawdę i kolana się pod nią ugięły
  4. Jeden z największych banków w Polsce wydał nagłe ostrzeżenie dla klientów. Mogą stracić swoje wszystkie pieniądze
  5. Tata odkrył powód śmierci żony, dziecka w jej brzuszku i trzech synków. Złamał mu serce

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł