Kolejny ksiądz z tej samej polskiej parafii wykorzystywał małe dziewczynki. Mieszkańcy żądają stanowczych kroków

Kolejny ksiądz z tej samej polskiej parafii wykorzystywał małe dziewczynki. Mieszkańcy żądają stanowczych kroków Źródło: Maxpixels.net

Dzieci w różnym wieku były molestowane przez księdza z parafii, o której już wielokrotnie pisano w związku z głośnym skandalem pedofilskim. Sprawa wyszła na jaw dopiero po latach. Mieszkańcy parafii nie mają litości.

Ksiądz molestował dzieci ze szczecińskiego chóru "Serduszka", który założył i sprawował nad nim pieczę. Na przełomie lat 90. i dwutysięcznych nie było dziewczynki, która nie chciałaby w nim śpiewać - gwarantowało to rozwój, karierę i podróże po całym świecie. W 1998 roku ksiądz Stanisław G. za specjalne zasługi względem dzieci otrzymał "Order Uśmiechu". Po dwóch dekadach jego dorosłe już ofiary zabrały głos.  

Dzieci, które molestował, były w różnym wieku

O tym, że ksiądz regularnie molestował chórzystki, po 21 latach postanowiła opowiedzieć jedna z jego ofiar. Jak przyznaje Marta, ksiądz Stanisław G. wkładał jej ręce pod koszulkę, dotykał ją w miejscach intymnych i zmuszał, by ona dotykała jego. Zdaniem kobiety nie była ona odosobnionym przypadkiem. Do swojego pokoju na plebanii duchowny miał zabierać wybrane przez siebie dziewczynki, także te starsze: w wieku 16-17 lat. Przez dwie dekady żadna z nich nie odważyła się opowiedzieć o tych traumatycznych doświadczeniach. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- To, co mi robił, było nieprzyjemne i straszliwie krępujące, ale tłumaczyłam sobie, że tak musi być, że to jest cena, którą trzeba zapłacić, żeby móc z nim przebywać. I byłam gotowa ją płacić. On nie mówił: "nie mów o tym nikomu". Nie musiał. Ja wstydziłam się tego, co robimy, do tego stopnia, że nie byłabym w stanie powiedzieć o tym mamie - opowiada Marta na łamach "Dużego Formatu". 

Ksiądz pedofil pochodził z tej samej parafii co Roman B., który molestował 12-letnią Kasię 

To już kolejne pedofilskie zarzuty, które padły pod kątem parafii podlegającej Chrystusowcom. Przypominamy, że do tego samego zgromadzenia należał ksiądz Roman B., który więził i gwałcił 12-letnią Kasię. Zakon nieustannie chronił jej oprawcę, jednak pod naciskiem opinii publicznej niedawno zaostrzył procedury i zapowiedział wsparcie dla ofiar. 

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje uwielbiany muzyk. Miał 27 lat, przyczyny są niejasne
2. Urbańska, żona 60-letniego Józefowicza, przekazała radosną nowinę! Po tylu latach w końcu się udało

Szczecińska prokuratura potwierdza, że już otrzymała zgłoszenie w tej sprawie. Natomiast ksiądz Stanisław G. został w ekspresowym tempie zawieszony przez zgromadzenie. Chrystusowcy wydali specjalne oświadczenie, w którym obiecali, że dołożą starań, by chronić osobę już raz skrzywdzoną. Ich rzecznik podkreśla, że zakon sam zawiadomił prokuraturę i Stolicę Apostolską o popełnieniu przestępstwa. Ich szybka i zdecydowana reakcja to nowe rozwiązanie. Ksiądz Roman B. skazany za gwałty na 12-letniej Kasi został usunięty ze zgromadzenia dopiero w momencie, kiedy dorosła już kobieta pozwała Chrystusowców za współwinę i wygrała rozprawę. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Anna Lewandowska prosi fanów o pieniądze. Kwota ścina z nóg, sprawa jest ważna i pilna
  2. Ogromny wybuch wstrząsnął miastem na południu Polski. Trwa akcja ratunkowa, liczba ofiar nie jest jeszcze znana
  3. Miejsce zamieszkania gwiazdora "Kiepskich" Żukowskiego przechodzi ludzkie pojęcie. Żona aktora może czuć się upokorzona
  4. Ktoś tu straci pracę? Żarty z Magdy Ogórek w TVP Info
  5. Zapukają do drzwi i nakażą wracać do pracy. ZUS coraz częściej przerywa L4

Źródło: Onet.pl

Następny artykuł