Dwa lata temu Polska nie mówiła o niczym innym. Teraz sprawa powraca ze zdwojoną siłą.

Dwa lata temu Polska nie mówiła o niczym innym. Teraz sprawa powraca ze zdwojoną siłą. Źródło:

W związku z wypadkiem, w wyniku którego tygrys zabił brygadzistę zatrudnionego we wrocławskim ZOO, zarzut niedopełnienia obowiązków usłyszał Stanisław U. który w 2015 r. pełnił funkcję kierownika działu zwierząt drapieżnych.

W środę odbyła się rozprawa, na której zeznawał oskarżony. -Staliśmy tuż za drzwiami ramię w ramię, gdy nastąpił atak. Codziennie, co godzinę myślę o tym, dlaczego tygrys zaatakował nie mnie tylko mojego podwładnego. Przez moment chciałem wyciągnąć ciało Ryszarda, ale gdy popatrzyłem w oczy tygrysa jakoś instynktownie zmieniłem zdanie. Gdy zwierzę obróciło głowę wykorzystałem ten ułamek sekundy na ucieczkę za drzwi - mówił przed sądem. Były to pierwsze wyjaśnienia złożone przez Stanisława U. ponieważ nie przyznaje się do winy i po postawieniu zarzutów skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień. Z zeznań złożonych w sądzie wynika, że poprzedniego dnia na wieczornej zmianie tygrys został zamknięty w klatce m.in. dlatego, że zabity brygadzista miał następnego dnia kosić wybieg.

Mnożą się niewiadome

Śledztwo na temat wypadku nie wykazało kto popełnił fatalny w skutkach błąd i nie zamknął tygrysa lub otworzył wybieg bez sprawdzenia planu prac przewidzianych na dany dzień. Jak informuje PAP, jednym z wątków procesu jest informacja, że tragicznie zmarły brygadzista pełnił swoją funkcję zaledwie od  kilku tygodni oraz że w momencie wypadku nie miał przeszkolenia BHP na dane stanowisko. Wcześniej pracował jako opiekun zwierząt i był w trakcie szkolenia do nowej funkcji. Odniósł się do tego w swoich zeznaniach sam oskarżony - Wszyscy pracownicy znają zasady bezpieczeństwa i postępowania ze zwierzętami. Ja jako kierownik fizycznie nie jestem w stanie kontrolować ich postępowania. ZOO pracuje w trybie ciągłym, nie ma dni wolnych pracy. Mój przełożony, czyli dyrektor ZOO też nie kontroluje mnie w trybie ciągłym, ponieważ ma zbyt wielu podwładnych. Pod koniec 2015 wrocławskie Zoo prezentowało ponad 10 500 zwierząt (nie wliczając bezkręgowców) z 1132 gatunków. Jest piątym najchętniej odwiedzanym ogrodem zoologicznym w Europie. Stanisławowi U. za niedopełnienie obowiązków grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Źródło: PAP, RMF24    
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News