Duma Katalonii podnosi bunt. W protest włączyli się piłkarze FC Barcelony

Duma Katalonii podnosi bunt. W protest włączyli się piłkarze FC Barcelony Źródło: źródło: wikimedia.org

W Katalonii po prostu wrze. Zamieszki na ulicach przerodziły się w potężne walki z hiszpańską policją. Już teraz w szpitalach znajdują się setki rannych, z czego kilkadziesiąt osób jest w stanie ciężkim, a kilka w krytycznym. Wszystko przez referendum niepodległościowe. Do akcji postanowili włączyć się piłkarze Dumy Katalonii.

FC Barcelona mierzy się dziś z Las Palmas. Oba kluby od 16:15 grają przeciwko sobie na boisku barcelońskiej drużyny. Zanim jednak do tego doszło, piłkarze Dumy Katalonii musieli zaznaczyć, jak bardzo są za referendum niepodległościowym tak ważnym dla Katalończyków. Piłkarze zwrócili się najpierw do hiszpańskiej federacji piłkarskiej. Chcieli odwołać mecz na znak protestu przeciwko tłumieniu referendum. Po drugie - bali się, że podczas meczu dojdzie na trybunach do eskalacji agresji i przepychanek między kibicami obu klubów. Wszystko przez napięcia między Katalonią a resztą kraju. Las Palmas jest bowiem przeciwko referendum, które odbywa się w Katalonii, a któremu próbują zapobiec hiszpańskie władze. - Las Palmas zagra na Camp Nou w dniu bezprecedensowym dla naszego kraju. W dniu, w którym katalońskie władze urządziły referendum niezgodne z hiszpańskimi ramami prawnymi - poinformował w oświadczeniu klub. W końcu do meczu doszło, ale odbywa się ten o pustych trybunach. Nie zmienia to jednak faktu, że to bardzo ciekawe starcie nie tylko dwóch drużyn, ale także i idei. Piłkarze Barcelony w ostatnich dniach bardzo zachęcali do wzięcia udziału w referendum. Jak stwierdził Carles Pique, "Katalończycy są nie do powstrzymania w obronie demokracji" i zagłosował, mimo ostrzeżeń, że może wylecieć z reprezentacji Hiszpanii, jeśli to zrobi. Z kolei były trener barcelońskiej drużyny, Pep Guardiola, oświadczył, że "niedziela będzie wspaniałym dniem dla Katalonii". źródło: rp.pl

Następny artykuł