Rzeczpospolita: Tusk nie wróci do polskiej polityki? Jego plany zdradził ostatni klip

Rzeczpospolita: Tusk nie wróci do polskiej polityki? Jego plany zdradził ostatni klip Źródło: flickr

Donald Tusk od blisko 4 lat robi karierę zagraniczną. Od grudnia 2014 roku piastuje stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej i nic nie wskazuje, że planuje powrócić na polskie podwórko polityczne. Wręcz przeciwnie - wygląda na to, że szykuje się do kolejnych stanowisk poza granicami naszego kraju.

W ostatnich dniach na mediach społecznościowych szefa Rady Europejskiej pojawił się minutowy filmik promujący jego osobę. Z tego krótkiego materiału wideo możemy dowiedzieć się, jakie plany na najbliższy czas ma Donald Tusk. Wśród obietnic pojawiło się zwiększanie bezpieczeństwa, zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego, wzmocnienie wielostronnej współpracy pobudzającej gospodarkę i handel, a także zarządzanie Brexitem. Donald Tusk na swoim filmie pojawia się w towarzystwie samej śmietanki politycznej. Zobaczymy go między innymi z kanclerz Niemiec - Angelą Merkel, premier Wielkiej Brytanii - Theresą May, a także z prezydentem Stanów Zjednoczonych - Donaldem Trumpem. Całość materiału jest w języku angielskim i wygląda na zapowiedź walki o następne stanowiska w polityce zagranicznej. Komentujący całą sprawę internauci odnoszą się do poprzednich obietnic, zarzucając, że nic nowego nie zostało wymyślone. Pośród tych bardziej krytycznych znalazły się również uwagi, jakoby polityka zagraniczna była jedyną możliwą opcją dla obecnego szefa Rady Europejskiej, bowiem w Polsce ma już za sobą spalone mosty. Wideo nie budzi jednak samych negatywnych opinii, zdania jak zwykle są podzielone. Oprócz krytyki można znaleźć wypowiedzi wyrażające nadzieje na powrót Donalda Tuska do polskiej polityki.

Tusk niczym gwiazda filmowa

Krótki film opublikowany przez byłego premiera Polski spotkał się również z falą krytyki odnośnie formy. W komentarzach internauci zarzucali mu, że materiał jest zbyt ekspresyjny, że bardziej przypomina zwiastun filmu akcji, niż wideo promujące poważnego polityka. Redaktor portalu politico.eu, Paul Dallison, użył nawet określenia, że w filmie brakuje już tylko pościgów i wybuchów. Innego zdania jest Wiesław Gałązka, specjalista do spraw kreacji wizerunku publicznego. Uważa on, że Tusk jest bardzo świadomy dzisiejszych mediów i uderza właśnie w to, co dziś najlepiej się sprzedaje i broni. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Wiesław Gałązka skomentował publikowane treści w następujący sposób: - Ten klip nie jest adresowany do polskiego widza, a raczej na rynek europejski lub wręcz światowy. Tusk pręży w nim muskuły jako pracowity, dynamiczny, doświadczony, ale i sympatyczny przywódca, z którego opinią liczą się najważniejsi politycy globu. W końcu kto nas pochwali, jeśli sami się nie pochwalimy? - pyta Gałązka. Na sam koniec materiału Tusk zachęca do obserwowania go na portalach społecznościowych - Facebooku, Twitterze i Instagramie. Czy szykują się kolejne, podobne materiały? Czy już niedługo dowiemy się jakie plany odnośnie swojej kariery ma były premier Polski?

  1. Wsiadł do taksówki i nie spojrzał na cennik. Ten przejazd zapamięta do końca życia.
  2. Opozycja wykiwała PiS! Zapłaciła za „Kler” ich pieniędzmi
  3. Prokuratura umorzyła postępowanie ws. Przystanku Woodstock. Owsiak wskazuje na „osobę”
Następny artykuł