Kobieta jest zmuszona spać w jednym pomieszczeniu ze zwłokami. Powód przyprawia o ciarki

Kobieta jest zmuszona spać w jednym pomieszczeniu ze zwłokami. Powód przyprawia o ciarki Źródło: Unsplash.com engin akyurt

Dom pogrzebowy w trakcie epidemii koronawirusa jest niesłychanie eksploatowany. Wzrost liczby ofiar śmiertelnych w tak krótkim czasie sprawia, że rodzinom nie jest łatwo organizować pogrzeby dla bliskich. Kobieta, która prowadzi firmę zajmującą się pogrzebami przyznała, że jej sytuacja jest naprawdę poważna. Zdecydowała się na to, żeby spać w jednym pomieszczeniu ze zwłokami.

Dom pogrzebowy w Nowym Jorku przeżywa prawdziwe oblężenie. Samo miasto i cały stan są jednymi z najbardziej dotkniętych przez epidemię koronawirusa. Tylko tam odnotowano już 21,6 tysięcy zgonów. To statystyki znacznie wyższe niż w większości krajów europejskich, a przeciążona służba zdrowia nie jest w stanie opanować sytuacji.

Dom pogrzebowy przeżywa oblężenie. Właścicielka śpi w jednym pomieszczeniu ze zwłokami

25-letnia Lily Sage Weinrieb dyrektorką domu pogrzebowego została niedługo przed epidemią. Jest szefem Hamilton Heights Funeral Home w Harlemie. Jej przedsiębiorstwo jest przeciążone ilością kolejnych zleceń, w jej domu pogrzebowym wciąż brakuje miejsc. Jeszcze na początku kwietnia wielokrotnie musiała odmawiać wielu rodzinom przyjmowania ciał.

Kobieta udzieliła wywiadu dla Reutersa, w którym powiedziała, że za każdym razem, gdy musi odmówić, czuła się jakby "zawodziła czyjąś rodzinę". Niestety, ogromna ilość ofiar śmiertelnych sprawiła, że teraz nie ma nawet chwili wytchnienia. W związku z nadmiarem pracy zdecydowała się spać w kaplicy domu pogrzebowego.

Sytuacja jest poważna, nie ma gdzie składować zwłok

Właścicielka domu pogrzebowego odbiera zwłoki ze szpitali, później zajmuje się ich dokumentacją, balsamowaniem, krematowaniem oraz pochówkiem na cmentarzu. Na pewno wyniki badań dowodzące, że koronawirus nie rozprzestrzenia się po śmierci nosiciela, pomogły jej w pracy, co wcale nie oznacza, że jest łatwo. Często jej godziny pracy rozciągają się od godziny ósmej, aż do północy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Z uwagi na obostrzenia związane z koronawirusem, na pogrzebie w kaplicy może być maksymalnie 10 osób. Czuwanie przy trumnie ograniczono do czterech godzin i podzielono na tury, każda rodzina ma maksymalnie godzinę na pożegnanie zmarłego. Jak sama przyznała Sage, pracy jest tak dużo, że nie może nawet pocieszać rodzin zmarłych, co kiedyś robiła.

Dzisiaj grzeje: 1. Zaatakowano szpital, dziesiątki rannych, wśród 13 ofiar między innymi dziecko. Polsat przekazał druzgoczące wiadomości z Afganistanu

2. Ma 70 lat, a wygląda góra na 30. Ciężko uwierzyć w widok ze zdjęcia, niesamowita uroda

Ponadto 25-latka przyznała, że kiedyś miała około 30-40 klientów miesięcznie, teraz ma ich cztery razy więcej. Z powodu przepełnienia cierpią też inne domy pogrzebowe. Jakiś czas temu nagłośniono sprawę dwóch ciężarówek z rozkładającymi się zwłokami. Ze względu na przepełnienie domów pogrzebowych, w środku przechowywano ponad setkę zwłok.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nie żyje bohaterka Powstania Warszawskiego. Nim odeszła podzieliła się ważnym wyznaniem na temat tamtych czasów
  2. Wielka tragedia. Gwiazdor zabił swoje dziecko bez żadnych zahamowań. Jego wyznanie brzmi porażająco
  3. Terminy u fryzjerów zajęte do końca czerwca, ale coś innego jest gorsze. Ceny usług zwalają z nóg
  4. Na świat przyszło dziecko z niezwykłymi włosami. Nawet lekarze przecierali oczy ze zdumienia
  5. Dentyści biją na alarm, popularny produkt do higieny może mieć fatalny wpływ na zęby. Lepiej go nie używać
  6. Tysiące Polaków źle gotują jajka. Narażają na niebezpieczeństwo siebie i rodziny

Źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News