Dom dziecka zamieniony w analny, pedofilski burdel. "Ustawiali nas w rządku, a potem..."

Dom dziecka zamieniony w analny, pedofilski burdel. "Ustawiali nas w rządku, a potem..." Źródło:

Dom dziecka po wielu latach odkryły swoją długo skrywaną tajemnicę. Nikt nie chciał wierzyć dzieciom. Były brutalnie gwałcone, bite i molestowane psychicznie.

Po wielu latach, na światło dzienne wyszły okropne historie osób, które mieszkając w domu dziecka przeżyły istne piekło. Wszystko działo się w sierocińcu w St. Helier, w stolicy Jersey. Opiekunowie, dyrekcja sierocińca oraz lokalni politycy nie tylko znęcali się nad dziećmi psychicznie czy fizycznie, ale również molestowali seksualnie i gwałcili. O tym horrorze opowiadają po kilkudziesięciu latach ofiary z domu dziecka.

Horror dzieci

Jeden chłopak do domu dziecka trafił, gdy miał 13 lat. Codziennie był bity i zastraszany. Stany lękowe czy nocne moczenie się nie opuszczały go na krok, za co był dodatkowo karany. Opiekunka zakładała mu na noc gumkę, którą zaciskała tak, by chłopak nie mógł spać z bólu. Kilkunastoletnie dzieci były budzone w nocy i ustawiali je w rządku. Mężczyźni chodzili po sali wybierając sobie odpowiednie dziecko dla siebie. - Niektórzy decydowali się na jedno dziecko, inni na dwoje. Wybrane dzieci opuszczały pokój z eleganckim panem i znikały na kilka godzin. - opowiada jedna z ofiar. Nie oszczędzali też dziewczynek. Dyrektor dotykał je w miejsca intymne. Tłumaczył, że sprawdza czy dobrze się umyła. Następnie gwałcił w różnych pozycjach, również analnie. - Byliśmy szarpani za włosy, rzucani po ścianach, bici mokrymi ręcznikami po gołym ciele (...). Nie było dnia bez kopniaka, policzka, bez wyzwania. Nocami budzili mnie i innych chłopców i kazali stać przez kilka godzin na baczność - powiedziała inna ofiara.         Następny artykuł