Jak twierdzi niemiecki dziennik „Die Welt” konferencję w Monachium zdominował temat kryzysu ukraińskiego. Zarysowała się wyraźna rozbieżność stanowisk Zachodu i Rosji w sprawie Kijowa. 

Jednakże, zgody nie ma również w obozie zachodnim. Nie ma jednego stanowiska co do dalszego postępowania, gdyby fiaskiem zakończyły się mediacje kanclerz Merkel i prezydenta Hollande’a.

„Szef niemieckiej dyplomacji Steinmeier pozwolił sobie wręcz na uszczypliwość pod adresem Amerykanów, stwierdzając, że Niemcy są tak uparte, „bo mają lekkie rozeznanie w tym regionie”, co implikuje, że Amerykanie nie mają pojęcia o sytuacji w Europie”. – pisze Die Welt.

„Steinmeier wszedł jednak na dość śliski teren” – podkreślił niemiecki dziennik – „Bo jakby nie było, wielu czołowych polityków z Polski i krajów bałtyckich, którzy są bliżej konfliktu (i których w minionych latach Niemcy nie zawsze brali na serio, kiedy ostrzegali przed Rosją), także opowiadało się za dostawami broni na Ukrainę.”

Za dostawą broni na Ukrainę opowiada się przewodniczący amerykańskiej Komisji Sił Zbrojnych, senator John McCain.

„Przekonaliśmy siebie i Ukraińców o tym, że przegrają tę wojnę. Teraz musimy przekonać Putina, że tej wojny nie może wygrać’, takie mniej więcej słowa padały z ust wschodnioeuropejskich polityków w Monachium. Czasami pojawiało się nawet ponure stwierdzenie, że Putin zaakceptuje tylko linię demarkacyjną wzdłuż polskiej granicy”, komentuje korespondent „Die Welt”.

źródło: rp.pl

Zobacz również