Prowadzący DDTVN poszedł na koncert słynnej piosenkarki. Nie było biletów, więc zapłacił w naturze

Prowadzący DDTVN poszedł na koncert słynnej piosenkarki. Nie było biletów, więc zapłacił w naturze Źródło: YouTube - tvnpl

DDTVN dał niegdyś nieznanemu dziennikarzowi szansę na wypromowanie się. Po czasie udało mu się zdobyć wielką rozpoznawalność. Ostatnio jednak spotkała go bardzo nieprzyjemna sytuacja, która wyjątkowo go zaskoczyła. Nie obyło się bez nietypowego rozwiązania.

DDTVN cieszy się dziś ogromną popularnością. W programie regularnie możemy oglądać najbardziej znanych polskich prezenterów, którzy każdego dnia dyskutują o zupełnie różnych problemach. Jeden z nich postanowił opowiedzieć o bardzo nietypowej sytuacji, która spotkała go niedawno. Mężczyzna nie ukrywał, że był bardzo zaskoczony w związku z zaistniałymi okolicznościami i nie potrafił zrozumieć, dlaczego do nich doszło.

Wydarzenia te miały miejsce na koncercie Natalii Przybysz, na który chciał wybrać się Marcin Meller. Na miejscu okazało się, że musiał radzić sobie z pewnymi problemami, jednak jeszcze większe zdziwienie wywołuje sposób, jaki wymyślił dziennikarz na poradzenie sobie z kłopotliwą sytuacją. Na szczęście udało się znaleźć pewną metodę.

Dziennikarz DDTVN opowiada o swoich przeżyciach

Do kłopotliwej sytuacji doszło, gdy Marcin Meller postanowił wybrać się na koncert swojej znajomej, Natalii Przybysz. Znana wokalistka miała tego dnia wykonać swój repertuar, a dziennikarz DDTVN postanowił, że nie chce korzystać na znajomości z piosenkarką i chciał kupić bilet dokładnie tak, jak robią to wszyscy fani jej twórczości. Nie przewidział, że mogą czekać go pewne utrudnienia.

Na miejscu okazało się, że nie może kupić biletu. Przez dłuższy czas zastanawiał się, dlaczego doszło do tej sytuacji. Okazało się, że sprzedaż została zakończona, bo wobec wielkiego zainteresowania wszystkie wejściówki zostały wyprzedane. Nie było to wielkim problemem, bo dziennikarz i tak mógł wejść na koncert. Wszystko przez działania samej wokalistki, która postanowiła wpisać swojego znajomego na listę osób, które nie potrzebują wejściówki.

Działanie to nie stoi jednak w zgodzie z przekonaniami samego Mellera. Stwierdził on, że nie może godzić się na to, by korzystać na znajomości z piosenkarką i nie zapłacić za uczestnictwo w koncercie. Chciał w ten sposób docenić również talent swojej koleżanki, dlatego przez dłuższy czas prezenter nie ukrywał swojej złości wobec sposobu wejścia na wydarzenie muzyczne.

Prezenter DDTVN przedstawia swoją relację z koncertu

Meller nie chciał zgodzić się na to, by nie płacić za bilet, w związku z czym Natalia Przybysz zaproponowała mu, by zapłacił "w naturze". Nieoczekiwanie dziennikarz skorzystał z tej możliwości.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Gdy powiedziałam, że jest za późno, bo biletów nie ma, ale już wpisałam go na listę, obruszył się, bo wyznaje zasadę, że płaci za bilety na koncerty znajomych. Ale wtedy poprosiłam, by zamiast pieniędzy, które wydałby na wejściówki, przyniósł mi kiszonki. I przyniósł. Dostałam też suszone irańskie cytryny - mówiła Natalia Przybysz.

  1. Kobiety lepiły się do Zbigniewa Wodeckiego jak muchy! Ale to właśnie ona była jego największą miłością
  2. Cała prawda o mężu Magdy Gessler! Opadnie wam szczęka, jak dowiecie się, gdzie mieszka!
  3. Barbara Kurdej - Szatan jest w ciąży?! "Brzusio rośnie"
  4. Podczas porodu oderwano dziecku główkę. Teraz sprawą zajmie się prokuratura we Wrocławiu
  5. Nagły zwrot w sprawie Bieniuka. Adwokaci oskarżycielki nie będą jej dalej reprezentować
  6. Dziś w nocy zamordowali dziennikarkę. TVN poinformował o ogromnej tragedii

źródło: Super-Express

Następny artykuł