DDTVN jest programem, w którym poznajemy nieprzeciętne osobowości ze świata muzyki, filmu i show-biznesu. Artystom, których sława nieco zmalała, daje też okazję na przypomnienie się „śniadaniowej” widowni. Również w negatywnym sensie, o czym przekonała się niedawno Iwona Węgrowska. 

DDTVN był dla piosenkarki okazją do pokazania się szerszej publiczności. Węgrowska, wspólnie z Dominiką Zamarą wykonały utwór „Con le ali del tempo”.

Jak się jednak okazało… Zaśpiewały go z playbacku. Jak przyznała później Węgrowska, w przypadku twórców to często stosowana praktyka. Występ nie spotkał się z tego powodu z uznaniem internautów. Nagranie dostępne jest w serwisie Youtube na profilu TVN. W odróżnieniu od większości filmów ma zdecydowaną większość „kciuków w dół”. Stacja zdecydowała się nawet na wyłączenie komentarzy.

DDTVN – nie pierwsza wpadka piosenkarki w programie

Nie był to pierwszy raz, gdy piosenkarka śpiewająca z playbacku spotkała się z falą negatywnych komentarzy. Tym razem jednak było ich naprawdę dużo.

– Czy tylko mi się wydaje, że nie schodziły się usta z playbackiem? – zastanawiała się internautka.

– Dramat. Iwona do playbacku przyzwyczajona, to w miarę próbowała nadążyć, blondi koszmar – czytamy w kolejnej, bardziej wyważonej opinii.

Padały też porównania do „muppet show”, a niektórzy internauci nie kryli zdziwienia, że ktokolwiek zdecydował się słuchać wyczynu Węgrowskiej.

 

Do fali krytycznych komentarzy odniosła się w końcu sama Iwona Węgrowska. Zdecydowała się na odważny, niepozbawiony emocji wpis na swoim profilu na Facebooku.

– Pozwoliłam sobie odnieść się do ostatnich publikacji na temat występu, który odbył się w DDTvn z Dominiką Zamarą. Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć, bo przyznam się, że nie spodziewałam się takiej reakcji od Państwa. Szczerze? To mnie to powaliło i to bardzo! Parę dni musiało minąć, żebym doszła do siebie i odniosła się do pytań dlaczego nie śpiewałyśmy na żywo – napisała.

Następnie wskazała, że nie rozumie skąd bierze się hejt za wykonanie utworu z playbacku.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

10 polskich gwiazd, które poprawiły swój wygląd [ZDJĘCIA]

– Nie wierzycie w nasz talent? Przecież w końcu to zaśpiewałyśmy. Nikt inny, tylko my. To była wspólna decyzja, żeby utwór pokazać w wersji studyjnej , który będzie później wszędzie upubliczniony – kontynuuje Iwona Węgrowska.

Uznała, że krótsze wykonanie, ze względu na ograniczony czas programu, przyjmie się w odbiorze.

Nie wyszło im dobrze. Piosenkarka się tłumaczy

Piosenkarka odniosła się też do zarzutów o wykonanie z playbacku. Nie da się ukryć, że ruchy ust były u piosenkarek nienaturalne i całość wyglądała nad wyraz sztucznie.

– Ja jeszcze z zapaleniem płuc, Dominika po męczącej podróży z Kanady. A propos min i nie trafiania punktualnie w tekst podczas występu… Moi Drodzy – to, że jest playback nie znaczy, że nie śpiewałyśmy. Prosiłam Dominikę, byśmy normalnie śpiewały swoje partie, tak by widz miał poczucie autentyczności. A Wy zrobiliście z tego komedię. Co wy tak naprawdę chcecie? Nie śpiewam źle, śpiewam też źle – żali się Węgrowska.

Piosenkarka zakończyła wpis akcentując prawo do wolności. Zaleciła też, by wspierać, a nie hejtować rodzimych artystów. Niezależnie od jakości wykonania.

 

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. „Karuzela żenady”. Widzowie DDTVN pękają ze śmiechu, ten występ przejdzie do historii
  2. Gwiazda DDTVN podjęła przełomową decyzję. Śmierć ojca była dla niej ogromnym ciosem
  3. Wyznanie gwiazdora DDTVN przeraziło fanów. W jego życiu zaszły smutne zmiany

Gwiazdy, które zmieniły się nie do poznania [ZDJĘCIA]

Zobacz również