Był gwiazdorem TVN. W Dzień Dobry TVN oskarżył telewizję o coś strasznego!

Był gwiazdorem TVN. W Dzień Dobry TVN oskarżył telewizję o coś strasznego!

DDTVN jest najpopularniejszym programem telewizji śniadaniowej w naszym kraju. Nadawanie kilkugodzinnej produkcji na żywo dla milionów telewidzów niesie ze sobą jednak pewne niebezpieczeństwo. Jakiekolwiek kontrowersyjne słowa wypowiedziane przez gości odbijają się bardzo szerokim echem.

DDTVN znany jest z przeplatania bardzo poważnych tematów z tymi o zdecydowanie rozrywkowym charakterze. W obydwu przypadkach czasami pojawiają się ostre stwierdzenia, ale rzadko aż tak uderzają w stację. W najnowszym odcinku prowadzący srogo zdziwili się, kiedy jeden z ich gości w bardzo dosadny sposób powiedział, co sądzi o całej telewizji.

DDTVN: były gwiazdor TVN ostro o telewizji

"Dzień Dobry TVN" postanowił poruszyć temat dzieci, które były gwiazdami polskiej telewizji i kina, ale nie zdecydowały się kontynuować swojej kariery na ekranach. Na słynnej kanapie w studio pojawili się Aleksander Ihnatowicz, Oliwia Dąbrowska i Roger Karwiński. Ten pierwszy znany jest wszystkim bardzo dobrze, z jednego z najmilej kojarzonych seriali Polsatu. W "Rodzinie zastępczej" przez lata wcielał się w sympatycznego Romka. Po przygodzie z serialem związał swoją przyszłość z branżą informatyczną i dzisiaj z powodzeniem radzi sobie jako programista. Oliwia Dąbrowska, która w "Liście Schindlera" grała dziewczynkę w czerwonym płaszczu, obrała zgoła inny kierunek. Swoje dorosłe życie związała z książkami, a konkretniej z biblioteką, nad którą trzyma piecze. Ostatni z gości, Roger Karwiński, najwięcej udzielał się w świecie aktorskim. Na swoim koncie ma oczywiście jedną z głównych ról w serialu "Niania", ale wielokrotnie występował również w teatrze, słuchowiskach, a także dubbingował filmy. Obecnie jest on silnie związany ze swoim kanałem na YouTube.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Gość ostro zdziwił prowadzących

To właśnie Karwiński najbardziej naraził się całemu programowi, kiedy powiedział, co nie podoba mu się w telewizji. Serialowy Adam Skalski zawodowo zajmuje się marketingiem. Tak jak reszta gości został oczywiście zapytany o to, dlaczego nie związał swojego dalszego życia z karierą aktorską. Jego odpowiedź wbiła prowadzących w siedzenia. - Po "Niani" jeszcze przed 4-5 lat grałem w teatrach, bawiłem się w dubbingi. Ale wyszedłem też z założenia, że telewizja nie daje pola do manewru jeśli chodzi o kreatywność - odpowiedział. - Auć! Zabolało - odparła Magda Mołek. Niegdysiejszy młody gwiazdor postanowił doprecyzować swoje słowa. - Tzn. inaczej... [W serialu] zagra się raz. W teatrze można tę samą scenę w różnych spektaklach zagrać w kompletnie inny sposób. Dlatego na przykład bardzo lubię internet i systematycznie pojawiam się na YouTube, bo mogę tam tworzyć po prostu to, co chcę. W taki sposób, jak chcę - wytłumaczył. ZOBACZ TAKŻE
  1. Robert Janowski wystąpił właśnie w roli uczestnika „Jaka to melodia”! Jak sobie poradził? 
  2. Sławomir zrobił to własnej żonie! Upokarzające nagranie krąży po sieci 
  3. Kozidrak nie wytrzymała. Wpadła w płacz przed kamerami 
  4. ZNAKI ZODIAKU, które są największymi leniuchami. Kochają spać
Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu