Zeznania matki Dawida trafiły do mediów. Nic nie sugerowało jej najgorszego

Zeznania matki Dawida trafiły do mediów. Nic nie sugerowało jej najgorszego Źródło: .

Dawidek poszukiwany był przez całą Polskę od ponad tygodnia. Sprawa jego zaginięcia przez różne szokujące zwroty akcji była trudna do rozwikłania dla policji. Tymczasem do mediów trafiły zeznania matki 5-letniego chłopca, które sugerują, że nie spodziewała się najczarniejszego scenariusza.

Dawidek był w ostatnim czasie najbardziej poszukiwaną osobą w całej Polsce. Odkąd zaginął 10 lipca policja intensywnie zajmowała się tą tajemniczą sprawą. Po wczorajszym ogłoszeniu prokuratury o znalezieniu ciała dziecka, które odpowiada rysopisowi Dawida Żukowskiego, sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej dramatyczna. Do mediów trafiły zeznania matki, z których wynika, że kobieta nie spodziewała się tego czarnego scenariusza.

Dawidek najprawdopodobniej nie żyje

Dawidek zaginał ponad 10 dni temu i bardzo wiele osób spodziewało się tego, ze chłopiec nigdy nie odnajdzie się żywy. Wczorajsze znalezisko policji wydaje się potwierdzać to, że dziecko nie żyje. Taki tragiczny finał nie był czymś, czego spodziewała się matka chłopca. Ta cały czas miała nadzieję, że syn wróci do niej cały i zdrowy. 

Do mediów trafiły zeznania matki Dawidka, które sugerują, że kobieta nie zakładała, że cała historia może zakończyć się śmiercią syna. Wygląda na to, że nie odczytała niepokojących sygnałów ze strony ojca dziecka, Pawła Ż., wskazujących na to, że może dopuścić się tak desperackich czynów. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Nic nie zasugerowało matce Dawidka najgorszego

W trakcie trwania śledztwa policja zastanawiała się, dlaczego matka dziecka nie poinformowała o jego zaginięciu szybciej. W końcu ślad po chłopcu zaginął koło godziny 17:00 10 lipca, a kobieta zgłosiła się na komendę dopiero w okolicach północy. Takie zachowanie dziwi, szczególnie w obliczu przerażającego smsa, jakiego dostała od męża, sugerującego, ze już nigdy nie zobaczy syna. 

Matka Dawidka zeznała, że jej lekceważący stosunek do wiadomości od Pawła Ż. wynikał z tego, że często zdarzało mu się zachowywać w taki sposób. Relacja między małżonkami była napięta, nie mieszkali już ze sobą i kobieta potraktowała jego słowa jako kolejną złośliwość w swoim kierunku. Zdecydowała się nie podejmować żadnych gwałtownych kroków, bo wcześniej też zdarzało się tak, że ojciec przywoził Dawidka do domu matki kilka godzin po umówionym terminie. Pewnie dlatego matce 5-letniego zaginionego chłopca nic nie zasugerowało, że może dojść tego dnia do tragedii. 

ZOBACZ TAKŻE

  1. Legendarna aktorka miała tętniaka mózgu i wylew! Dopiero po latach ujawniła prawdę o swojej chorobie. Fani są w szoku!
  2. 24-latka zarabia rocznie 200 tysięcy złotych. To, co robi ze swoimi klientami jest tak szokujące, że niewielu miałoby odwagę tego spróbować
  3. Tego nie wiedział prawie nikt. Kultowy Tadeusz Drozda spokrewniony jest z gwiazdorem serialu "Ranczo"
  4. Pojawiła się nowa teoria dot. śmierci Dawidka. Ekspert przedstawił tezę o nieszczęśliwym wypadku
  5. Ponure doniesienia znad polskiego morza. Babcia z wnuczkiem na rękach spadła z wysokości i uderzyła głową w beton
  6. Nikt nie zauważył niepokojących sygnałów ws. Dawidka. Zastanawiające słowa psycholog sądowej

Źródło: TVN Warszawa

Następny artykuł