Smutne, uwielbiany dziennikarz powiedział o poważnej chorobie córki. Walczyła z nowotworem

Smutne, uwielbiany dziennikarz powiedział o poważnej chorobie córki. Walczyła z nowotworem Źródło: Wikimedia Commons

Córka jednego z najbardziej znanych dziennikarzy w Polsce, Roberta Mazurka, 9 lat temu przeszła przeszczep wątroby. Jako małe dziecko wygrała z poważnym nowotworem, o czym jej ojciec opowiedział w jednym z ostatnich wywiadów. Wyznał przy tym, jak w tamtym okresie swego życia podchodził do kwestii wiary.

Córka Roberta Mazurka jako mała dziewczynka musiała zmierzyć się z poważnym nowotworem. Dziennikarz nie ukrywa dziś, jak trudny był dla niego tamten etap życia. Choć przez lata nie potrafił mówić o chorobie dziecka, dziś otwiera się już na poruszanie tego tematu. W wywiadzie udzielonym Monice Jaruzelskiej redaktor odniósł się do kwestii raka córki w odpowiedzi na pytanie działaczki o jego podejście do wiary.

Córka Roberta Mazurka bardzo poważnie chorowała

- Moje najstarsze dziecko, moja córka chorowała na raka. W tę sobotę obchodziliśmy 9. rocznicę przeszczepu wątroby. (...) Była to oczywiście sytuacja absolutnie krańcowa. Jak się dowiadujesz, że twoje dziecko ma raka, i to jeszcze raka wątroby, generalnie masakra z masakr, jeszcze w dodatku postać tego raka była wyjątkowo parszywa. (...) Ja byłem całkowicie przekonany, że to się nie ma prawa skończyć dobrze, że moje dziecko po prostu odejdzie - wyznał Mazurek.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Dziennikarz przyznał, że wiara nie pomogła mu w tych trudnych chwilach. Wyznał, iż nie mógł pojąć, dlaczego taka kara miałaby spaść na tak małą, niewinną dziewczynkę. Jak stwierdził, są oczywiście ludzie, którym wiara daje pewnego rodzaju ukojenie. W jego przypadku było jednak inaczej.

Dziennikarz opowiedział o niezwykle trudnych doświadczeniach swojej rodziny

- Był we mnie żal, gorycz, a buntu chyba niewiele. Przez miesiąc, niespełna miesiąc jest taki stan absolutnego szoku, to znaczy chodzisz jak potłuczony i oszołomiony. Ja się z tego otrząsnąłem w jeden sposób - powiedziałem sobie, że dość tego. Użyłem brzydkiego słowa. (...) Dość tego, bo ja cały czas myślę o sobie, cały czas myślę, dlaczego moje dziecko, dlaczego moją córkę to spotkało, dlaczego mnie. (...) To nie ja jestem chory, to ona jest chora, a moim psim obowiązkiem jest być z nią do końca tej choroby bez względu na to, jak to się skończy. Dość użalania się nad sobą, (...) trzeba walczyć - opowiedział dziennikarz.

Dzisiaj grzeje: 1. Kolejne podejrzenie koronawirusem w Polsce. Kobieta w szpitalu, wróciła z Chin
2. Świat polskiego filmu w żałobie. Nie żyje wybitna artystka, ogromna strata

- Jak sobie to powiedziałem, to nie było dużo łatwiej, ale wreszcie zrozumiałem, na czym się mam koncentrować. Zrozumiałem, że naprawdę w całej tej chorobie to nie ja jestem najważniejszy i nie moje cierpienie jest najistotniejsze - dodał Mazurek.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Polka wróciła z Wuhan. Wyjawiła długo ukrywaną prawdę, nagle zaczęła mówić o chińskiej żywności
  2. Trzynastki już niebawem. Jest dokładna data wypłat
  3. Matka z całej siły kopnęła swoją 3-letnią córeczkę. Powód? Aż się gotuje w człowieku
  4. Ujawniono, co łączy Martyniuka z Pudzianem. Nieprawdopodobne
  5. Odczuwał ogromny ból, w końcu stracił przytomność. Lekarze, patrząc na rezonans pobladli, od 10 lat miał w głowie żyjątko

Źródło: "Towarzyszka Panienka"

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News