Już nikt nie pamięta, że król disco polo miał bardzo dobry kontakt z jedną z najpiękniejszych polskich aktorek. Drogi Anny Przybylskiej i Zenka Martyniuka przecięły się pod koniec lat 90. na planie klipu. Do dziś gwiazdor ciepło wspomina współpracę ze zmarłą w 2014 roku aktorką.

O znajomości z Anną Przybylską Martyniuk przypomina w swojej biografii „Życie to są chwile”. Jak pisze, kiedy spotkał Przybylską, ta była już bardzo popularna. Grała wówczas policjantkę Marylkę w „Złotopolskich”. Mimo swojej rosnącej sławy była bardzo skromna i serdeczna.

Aktorka i muzyk poznali się podczas pracy nad teledyskiem do piosenki „Lato jest po to, by kochać”, gdzie 21-letnia Przybylska była zatrudniona. Na plan ściągnął aktorkę reżyser Mirosław Judkowiak, który pomagał przy realizacji teledysków. Judkowiak często bywał w Gdyni, a właśnie w tym mieście mieszkała wówczas Przybylska.

Aktorka na planie sprawdzała się jako… specjalistka od makijażu i fryzur. Przygotowywała modelki, które występowały razem z Martyniukiem i nakładała puder na twarz gwiazdora. Do dziś król disco polo żałuje, że Przybylska nie zagrała w żadnym jego teledysku.

– Była popularna, ale przy tym wszystkim bardzo skromna i serdeczna. Piękna dziewczyna! Teraz żałuję, że nie zagrała w moim teledysku, a jedynie czesała modelki i pudrowała mi twarz, żebym się nie świecił w kadrze – wspomina Martyniuk.

ZOBACZ TAKŻE:

https://www.youtube.com/watch?v=hE8DTQ0wSsc

...

Zobacz również