Nowe fakty ws. opóźnionych matur. Oficjalny komunikat dyrektora CKE

Nowe fakty ws. opóźnionych matur. Oficjalny komunikat dyrektora CKE Źródło: Pixabay/RohneDhajnee

CKE w dniu rozpoczęcia matur 6 maja 2019 r. zostało poinformowane o zagrożeniu atakiem bombowym w 122 szkołach ponadgimnazjalnych. Pomimo podjęcia kroków bezpieczeństwa następnego dnia e-maili skrywających przerażającą treść było już 622. W rzeczywistości nigdzie nie podłożono bomb, ale co z maturzystami, którzy nie mogli napisać egzaminu o wyznaczonej godzinie?

CKE musi mierzyć się ostatnio z wieloma problemami. W kwietniu wyzwaniem dla Komisji było sprawne przeprowadzenie egzaminu gimnazjalnego i ósmoklasisty w czasie strajku nauczycieli. Okazało się, że uczniowie bez problemu mogli przystąpić do testów będących przepustką do szkoły średniej, ponieważ zespoły nadzorujące egzaminy zostały zasilone szeregiem księży, katechetów i nauczycieli, którzy z powodów ideowych bądź finansowych nie przyłączyli się do strajku. Gdy prezes ZNP - Stanisław Broniarz - oświadczył, że strajk zawodowy zostaje zawieszony do września, CKE mogło odetchnąć z ulgą, ponieważ przebieg matur pozostawał pod znakiem zapytania.

CKE jest odpowiedzialne za poprawny przebieg egzaminów państwowych

Jeszcze bardziej zestresowani sytuacją w oświacie byli tegoroczni maturzyści, którzy nie wiedzieli nawet, czy i kiedy będzie zwołana w ich szkołach rada klasyfikacyjna. Wielu pedagogów zmawiało się na Facebooku, by zrobić wszystko w celu niedopuszczenia uczniów do egzaminu dojrzałości. Po ustaniu strajku wszystko wróciło do normy, ale przyszli absolwenci nie mieli przez parę tygodni sposobności, żeby powtórzyć materiał ze swoimi nauczycielami. 

Nie dane im było także długo cieszyć się stabilizacją. Pierwszego dnia egzaminu , który miał się rozpocząć o godz. 9, część abiturientów otrzymała wieści o niemożności napisania testu z języka polskiego z powodu zagrożenia atakiem bombowym. Dyrektorzy zgłosili tę informację do CKE, a to współpracując z Centralnym Biurem Śledczym Policji zdołało szybko ustalić, że alarmy o podłożeniu bombowych ładunków są fałszywe. Uczniowie mogli spokojnie napisać egzaminy, choć nieco później niż ich pozostali rówieśnicy, czas trwania egzaminu nie został im skrócony.

"Bombowa" wiadomość zachwiała poczuciem bezpieczeństwa szkolnego personelu

W związku z tym, że policja nie wykryła jeszcze, kto stoi za przesyłaniem zatrważających informacji do szkół, CKE zaleciło dyrektorom szkół zachowanie wszelkich środków ostrożności. W nocy z wtorku na środę mieli oni dopilnować, by okna i drzwi budynków zostały zaplombowane. W dodatku obiekty miały być bacznie obserwowane przez dwoje policjantów. Jeżeli nie zaobserwowano niczego niepokojącego, należało zignorować przychodzące niepokojące maile. Część dyrektorów zażądała mimo wszystko przeszukania budynków, zanim zdecydowała się wpuścić maturzystów na teren placówki oświatowej. Ryzyko zagrożenia atakiem terrorystycznym zostało oszacowane na niskie, więc raczej nikomu nic nie grozi. 

Źródło: Interia

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News