Ciąża kojarzy się z cudownym czasem, kiedy kobieta nosi pod swoim sercem nowe życie. Sesje zdjęciowe z brzuszkiem, szykowanie dziecięcego pokoiku i zakup pierwszych ciuszków to obraz, który kojarzy się z okresem ciąży. Niestety, pierwsze chwile po porodzie nie wywołują już takich sielankowych wizji. Przypominają one raczej horror, o czym w szczególności przekonały się kobiety, które padły ofiarą tak zwanego „szwu mężowskiego”.

Ciąża, a może raczej sam poród, bardzo często wywołują u mężczyzn obawy o jakość późniejszego życia seksualnego. Aby uspokoić obawy tatusiów, lekarze stosują tak zwany „szew mężowski”, który jest dodatkowym, mocnym szyciem.

Proceder ten bardzo często wywołuje u pacjentek ból i kolejne, nieprzyjemne komplikacje. Jednak, co w tym wszystkim najgorsze, dzieje się to wszystko bardzo często bez wiedzy i zgody samych zainteresowanych – kobiet.

Więcej przyjemności dla tatusia

„Szef mężowski” ma jedno główne zadanie –  zmniejszyć rozmiar pochwy, która przy porodzie naturalnym bardzo często zostaje nacięta lub po prostu pęka. Co niesie za sobą taki specjalny szew? Zwiększenie przyjemności, jaką odczuwa partner podczas stosunku ze swoją kobietą.

Niestety, to co może być przyjemne dla mężczyzny, zdecydowanie może uprzykrzać stosunek partnerce. Te pozornie genialne rozwiązanie okazuje się zgubne – kobieta odczuwa ból, więc zaczyna unikać stosunków, zamiast je inicjować.

Anna Kowalczyk, redaktorka portalu „Wysokie obcasy” odniosła się do tematu wyżej opisanego szwu. Stanowczo krytykuje ona ten proceder, zauważając, że robi on więcej krzywdy niż pożytku:

– Nie chodzi jedynie o potraktowanie kobiety jak bezwolnej, nieistotnej narośli wokół pochwy, której pierwszym zmartwieniem po porodzie jest zaspokojenie wyposzczonego męża. Nie chodzi już nawet o złamanie świętego prawa pacjenta do informacji i decydowania o swoim zdrowiu. Można by nawet na to to wszystko przymknąć oko, gdyby faktycznie „mężowski szew” cokolwiek poprawiał. Tymczasem kobiety, którym go założono – zwykle bez pytania – by „mężowi było przyjemniej”, skarżą się na dojmujący ból podczas stosunków seksualnych. Tracą radość z seksu. Wreszcie zaczynają go unikać – skomentowała kobieta.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

15 gwiazd, które cudem uniknęły śmierci [ZDJĘCIA]

Cesarka najlepszym rozwiazaniem

Głos w sprawie zabrały same kobiety. W komentarzach pod artykułami dotyczącymi „szwu mężowskiego”, przyszłe i obecne mamy tłumaczą, że nic dziwnego, że kobiety coraz częściej decydują się na poród poprzez cesarskie cięcie. Nie przejmują się w takich sytuacjach nawet tym, że w ostatnim czasie przyjęcie na świat dziecka właśnie w ten sposób, nazywanie jest wydobycinami, a nie prawdziwym porodem, o czym pisaliśmy tu.

– A potem się dziwicie, że tyle jest „cesarek”. No sorry osobiście wolałam nieco nagiąć rzeczywistość i dać się bezpiecznie pokroić, niż ryzykować kleszcze, wyciskanie dziecka, mężowskie szwy, kiepskie czyszczenie i inne cudowności fundowane prze tzw. „służbę” zdrowia. Może nie była to decyzja łatwa, ale moja własna i na pewno bezpieczniejsza dla 4,5 kilogramowego dziecka niż np. chwyt Kristellera – wyznała jedna z internautek.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Meghan Markle tego nie zapomni. Siostra narobiła jej publicznie strasznego wstydu
  2. Morawiecki próbował poniżyć Tuska. Genialna riposta byłego premiera!
  3. Szaleństwo przez promocję w Rossmannie! Puste półki, klienci rzucają się na produkty

Pierwsze objawy choroby Przybylskiej były niegroźne. Tak możesz się przed nią uchronić

Zobacz również