Ciąża bez wątpienia dla wielu kobiet jest wyjątkowym czasem, a jak wiadomo, szczególne chwile warto upamiętniać. Stąd właśnie zrodził się pomysł na dobrze prosperujący biznes – sesje brzuszkowe dla przyszłych mam. Firmy oferujące takie usługi prześcigają się w swoich pomysłach i wizjach, a efekty końcowe bywają dość… zaskakujące.

Ciąża i okres jej trwania z całą pewnością utkwi w pamięci kobiety bez specjalnych prób jej upamiętnienia. Mimo to, ciężarne prześcigają się w swoich zdjęciach z odstającym brzuszkiem. Sesje na łące, w lesie, w pałacach, z jedzeniem czy w otoczeniu czteronogów już nikogo nie dziwią. Jednak ostatnio w sieci pojawiła się fotografia z precedensowej sesji… z pszczołami. Dokładniej mówiąc, z 20 tysiącami pszczół.

Niebezpieczna oryginalność

To, że ludzie próbują wyróżniać się z tłumu nie jest niczym nowym ani dziwnym. Każdy chciałby być podziwiany i doceniany za swoje pomysły. Niestety, nie każda wizja powinna doczekać się realizacji. Zwłaszcza, jeśli zagraża ona zdrowiu lub życiu.

Do jednej z takich wizji powinna należeć sesja Emily Mueller, amerykanki mieszkającej w stanie Ohio. Kobieta będąc w ciąży sfotografowała się z 20 tysiącami pszczół, co nie spotkało się z aprobatą komentujących. Emily broniła się, że jest pszczelarką, ma zaufanie do swoich pszczół i nie stanowią one żadnego zagrożenia. Tłumaczyła także, że pszczoły są symbolem nowego życia.

– Pszczoły od lat są ważnym elementem naszego życia, dlatego chciałam, by stały się częścią tego, co dla mnie ważne – moich ciążowych zdjęć – powiedziała ciężarna.

Czy owady rzeczywiście były bezpieczne, nie wiadomo, bowiem dziecko urodziło się martwe. Jednak oficjalnym powodem śmierci maluszka były problemy z krzepliwością krwi.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Gwiazdy, które zmarły przedwcześnie w niewyjaśnionych okolicznościach. Wstrząsające

Ciąża sposobem na promocję

Ogromna tragedia jaka spotkała kobietę nie skłoniła jej jednak do zaprzestania fotografowania się z pszczołami. Niedługo po nieszczęśliwym wydarzeniu znowu zaszła w ciąże i ponownie wzięła udział w niecodziennych sesjach. Sesja z pszczołami została ponowiona. Tym razem użyto do niej 16 tysięcy owadów, które wcale nie okazały się być przyjazne. Jedna z nich użądliła ciężarną w oko. To dalej nie zraziło Emily, która w swoim pozowaniu poszła o jeszcze jeden krok dalej – następna sesja zdjęciowa odbyła się z obecnością węża, a konkretnie 2,5 metrowego pytona, który opatulał ciało kobiety.

Czy ciekawe zdjęcia z okresu ciąży są warte takiego ryzyka? Czy jest jakaś granica, która ustala co wolno ciężarnej? Emily z pewnością jest kobietą odważną. Jednak, jak powszechnie wiadomo, granica między głupotą a odwagą jest niesamowicie cienka i bardzo łatwo ją przekroczyć.

ciąża
Fot. Facebook / Kendrah Damis Photography

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przełom ws. Tomasza Komendy! Doszło do zatrzymania
  2. Morawiecki musiał uciekać przed wściekłym tłumem. Wyzwiska i gwizdy
  3. Promocja Biedronki doprowadziła do tragedii! Zaatakował dziecko nożem

    Pierwsze objawy choroby Przybylskiej były niegroźne. Tak możesz się przed nią uchronić

Zobacz również