Najtragiczniejsza doba od początku pandemii. Przekroczono kolejną barierę w USA

Najtragiczniejsza doba od początku pandemii. Przekroczono kolejną barierę w USA Źródło: MARCO BERTORELLO/AFP/East News

Choroba COVID-19 pogrążyła nie tylko mieszkańców Europy, ale i mieszkańców USA. Sytuacja jest tragiczna, takiego dobowego przyrostu nie spodziewali się nawet najlepsi analitycy i epidemiolodzy.

Choroba powodowana przez koronawirusa odebrała życie już 82 172 osobom na całym świecie. 1 431 900 osób jest zakażonych. Ogromny odsetek chorych jest w USA, COVID-19 jest tam nie do zatrzymania.

Choroba wywołana wirusem z Chin nie robiła na Trumpie wrażenia

Kiedy wirus zaczął rozprzestrzeniać się po świecie, wszyscy czekali na stanowisko Donalda Trumpa. W styczniu i w lutym głowa państwa miała otrzymywać ostrzeżenia od doradcy, Petera Navarro. Jednak prezydent uparcie twierdzi, że wydarzenia były dla niego zaskoczeniem. Donald Trump musi radzić sobie z kryzysem w trakcie kampanii prezydenckiej, to dla niego prawdziwe wyzwanie i wiele stresu - kilka dni temu zaatakował słownie dziennikarza, który ujawnił ogromne braki w szpitalach. Prezydent USA chce w ciągu kilku tygodni znieść restrykcje w niektórych regionach kraju, bowiem boi się o ogromny kryzys gospodarczy. Jednocześnie mówi, że gdyby lekarze zarządzali wszystkim, to "zamknęliby cały świat".

- W poprzednim roku 37 tysięcy Amerykanów zmarło z powodu zwykłej grypy. Rocznie umiera średnio pomiędzy 27 000 a 70 000 (osób). Nic nie jest zamykane, życie i ekonomia muszą trwać. W tym momencie potwierdzono 546 przypadków koronawirusa i 22 zgony. Pomyślcie o tym - pisał Donald Trump jeszcze 9 marca tego roku. Dziś tych zgonów jest znacznie więcej, epidemia postępuje w zastraszającym tempie. Ostatnia doba była tragiczna.

Statystyki są przerażająco smutne, ogromny dobowy przyrost

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jak szacują naukowcy, szczyt epidemii ma nadejść w połowie kwietnia, jednak trudne są szacunki przy tak dynamicznie rozwijającym się wirusie. Dziś w liczbie odnotowanych zgonów USA wyprzedzają odpowiednio Włochy oraz Hiszpania.

7 kwietnia w USA odnotowano łącznie 400 335 przypadków zakażeń. Z dnia na dzień testy potwierdziły 33 331 nowych zakażeń, to ogromny dobowy przyrost, który nie zatrzyma się do Wielkanocy. Jednak to liczba zgonów niepokoi najbardziej. Niecały miesiąc po tym, jak Donald Trump mówił o zaledwie 22 ofiarach śmiertelnych COVID-19, dziś zgonów odnotowano łącznie aż 12 841. To przerażające, że w ciągu 24 godzin zmarło 1970 osób.

Dzisiaj grzeje: 1. Do 20 krajów trafi lek pomagający w walce z koronawirusem. Trzymali go do ostatniej chwili
2. Nie żyje wybitna Polka. Świat muzyki w głębokiej żałobie

Poprzednie dni oscylowały w granicach ok. 1050-1200 zgonów na dobę. Jak widzimy, ostatnie 24 godziny były przerażające - prawie 2 tysiące osób straciło życie. Z końcem marca zgony zaczęto liczyć już w tysiącach, a nie w setkach. Najgorsza sytuacja jest w stanie Nowy Jork - 142 384 zakażonych i 5 489 zgonów.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Raport NFZ na temat depresji w Polsce. Jak wypadamy na tle innych krajów?
  2. Zaskakujący produkt, którego nie zna prawie nikt. Jest zdrowszy od czosnku, ogórków kiszonych i zakwasu z buraków razem wziętych
  3. Przeanalizowano pacjentów z koronawirusem, odkryto zaskakujący fakt. Niepokojące wieści dla dużej grupy osób
  4. Cały rząd i posłowie zrezygnowali z wynagrodzeń w czasie pandemii. Nie w Polsce
  5. Umyślnie nakaszlał na terminal, wszystko się nagrało. Dostał nauczkę, którą zapamięta do końca życia
  6. 2-letni syn Anity przed śmiercią karmiony był karmą dla szczurów i niedopałkami. Dziennikarze dotarli do strasznych szczegółów

Źródło: World Meters, NaTemat

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News