Czekają nas KOSMICZNE podwyżki! B. minister zdradził wszystko

Czekają nas KOSMICZNE podwyżki! B. minister zdradził wszystko Źródło: Fot. Pixabay.com

Ceny prądu w przyszłym roku zostaną znacznie podniesione, w przypadku niektórych instytucji nawet o 70 proc. Jak zapewnia Ministerstwo Energii, podwyżek nie odczują zwykli obywatele. Jak będzie naprawdę, tłumaczył w rozmowie z "WP" były minister Skarbu.

Ceny prądu i ich wzrost niepokoją obywateli, którzy poszukują dziś dokładnej odpowiedzi na to, w jaki sposób dotknie ich decyzja Ministerstwa Energii ws. ich ustanowienia. Jak donoszą media koszty opłacania energii elektrycznej, szczególnie w przypadku placówek służby zdrowia, wzrosną nawet o 70 proc., generując dodatkowe miliony kosztów, których na ten moment brak w budżecie. Zgodnie z przewidywaniami od następnego roku Polacy będą płacić na prąd najwięcej w całej Europie, ale jak zapewnia ME, zwykli obywatele nie zauważą żadnych zmian na swoich rachunkach. Koszt przerzucony ma zostać na przedsiębiorców małych i większych, a ci raczej nie zamierzają dopłacać innym za prąd.

W rozmowie z Telewizją WP były minister skarbu, Włodzimierz Karpiński odniósł się do zamiarów rządu i ministra Krzysztofa Tchórzewskiego, obnażając mechanizm ich działania. Rzeczywistość nie jest taka, jaką chcieliby widzieć ją rządzący.

Ceny prądu wzrosną, a rząd "zaklina rzeczywistość"

Po wybuchu niezadowolenia związanego z planowanymi podwyżkami minister Tchórzewski zapowiedział, że koszty zmian zostaną przerzucone na przedsiębiorców, a zwykli obywatele otrzymają rekompensaty. Problemem jest jednak to, skąd pieniądze na dopłaty będą pochodziły. Karpiński stwierdził, że pochodzić będą właśnie z podwyżek cen prądu, które przecież mają prowadzić do tego, by ceny prądu nie wzrosły.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Były minister jasno wyłożył także, iż nawet jeśli ktoś nie odczuje podwyżki na rachunku od dostawcy energii, odczuje ją, płacąc za żywność, chemię, budując dom itd. Niemożliwym jest przecież zmuszenie przedsiębiorców, by obniżali swoje zyski w sytuacji, w której potrzebują więcej pieniędzy na opłaty za droższy prąd. Słowa Jacka Sasina mówiące, mówiące o tym, że "żadnych podwyżek nie będzie" i nie odczują ich zwykli obywatele były minister nazwał "wyższym poziomem zaklinania rzeczywistości", a działania rządu "mentalnym PRL-em".

Dlaczego prąd drożeje?

Jednym z głównych czynników podniesienia cen prądu w przyszłym roku jest fakt zapłacenia przez Polskę za prawa do zwiększonej emisji CO2. Oprócz tego podrożał sam węgiel, z którego spalania niemal wyłącznie czerpie się w kraju energię. Wskazuje się także na suszę, która doprowadziła w tym roku do obniżenia się poziomu rzek, którymi chłodzi się elektrownie. W tej sytuacji rząd zamiast dążyć do inwestycji w nowsze technologie pozyskiwania energii, woli obstawiać przy dalszym inwestowaniu w paliwa kopalne, które są największymi trucicielami Ziemi.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Donald Tusk nie mówił tego o swojej rodzinie. Cała prawda wyszła na jaw!
  2. Jarosław Kaczyński strasznie cierpi. W żałobie zdobył się na piękny gest
  3. Hipokryzja w czystym wydaniu! Krystyna Pawłowicz atakuje posłów jedzących w Sejmie
  4. Znaki zodiaku i ich najpiękniejsze partie ciała. Co masz w sobie niezwykłego?
  5. Znaki zodiaku, które są prawdziwymi BESTIAMI w łóżku
źródło: finanse.wp.pl Następny artykuł