Japońska Straż Przybrzeżna zdecydowała się na zakup śmigłowców Airbus Helicopters, z których zrezygnowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Umowa pomiędzy stronami została już zawarta. Chociaż Polska pogardziła maszynami, znajdą one swoje istotne zastosowanie w Azji.

Podczas Paris Air Show Japończycy zdecydować się mieli na zakup śmigłowców H225 Caracal. Chociaż w Polsce używano nazwy EC725, chodzi o dokładnie te same maszyny. Japończykom posłużą one głównie do ochrony wysp, wybrzeża oraz do operacji SAR.

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej z zakupu 50 Caracali dla wojska zrezygnowało w październiku 2016 roku. Od tamtej pory media nie otrzymują żadnych informacji dotyczących jakichkolwiek ofert składanych resortowi. Nie wiadomo też tak naprawdę nic o stosunku Antoniego Macierewicza do najbliższej przyszłości polskiej armii związanej właśnie z tego typu maszynami.

Chociaż zapewniano, że pierwsze śmigłowce trafią do kraju do końca 2016 roku, jak wiadomo, sprawa ta wciąż tkwi w miejscu. Być może wizja stanowczej oraz przede wszystkim szybkiej polityki Japończyków w tym zakresie nieco zmobilizuje polskie władze do podjęcia jakichkolwiek decyzji.

...

Zobacz również