Popularność serialu „Wikingowie” wciąż nie słabnie. Każdy odcinek co tydzień zbiera przed telewizorami miliony widzów na całym świecie. Przy tak ogromnej i globalnej produkcji nie obywa się jednak bez kontrowersji. Po ostatnim odcinku wybuchła w sieci burza.

Losy rodu Ragnara Lothbroka śledzi miliony fanów na całym świecie. Produkcja ukazująca historię jednego z najbardziej wojowniczych narodów średniowiecza – Skandynawów a.k.a Wikingów ma jednak po ostatnim odcinku małe kłopoty. Część widzów oburzyła się ze względu – jak przekonują – na poprawność polityczną, która wdarła się do serialu.

W ostatnim odcinku „Wikingów”, syn Ragnara – Bjorn Żelaznoboki wraz ze swoimi kompanami dotarł do okupowanej przez muzułmanów Hiszpanii. Cel wyprawy był jeden – złupić jak najwięcej bogactw w dotychczas nieznanych krainach.

Wszystko szło jak zawsze – bohaterzy serialu napadli na jedno z przybrzeżnych miast i zaczęli mordować, brać niewolników oraz rabować złoto, srebro i inne kosztowności.

Widzowie mogli się jednak zdziwić gdy jeden wikingów – Floki, wszedł do meczetu. Dotychczas był on znany z wyjątkowo dużej wrogości do innych religii – gdy bohaterowie serialu wyruszali na grabieże na Wyspy Brytyjskie, nie miał oporu w zabijaniu chrześcijan oraz duchownych i bezczeszczeniu kościołów czy krzyży.

W ostatnim odcinku Floki nie wiedzieć czemu, stanął w obronie modlących się muzułmanów. Nie pozwolił zrabować świątyni, zbezcześcić jej ani też wymordować wyznawców Mahometa.

Ogromna część internautów natychmiast doszukała się w tym poprawności politycznej, która zakazuje prowokowania muzułmanów i obrażania ich uczuć religijnych przy jednoczesnym braku oporów w robieniu tego w stosunku do chrześcijan.

Poniżej scena z kościoła gdzie Floki czerpie przyjemność z bezczeszczenia ołtarza.

https://www.youtube.com/watch?v=odu0PvFGyMc

Oraz jego zachowanie w meczecie.

https://www.youtube.com/watch?v=DmdOnM_NTIE

bh

...

Zobacz również